Górski chce zakazu aborcji dla zgwałconych kobiet: "Zdrowe, normalne kobiety kochają swoje dzieci"

Poseł Artur Górski prowadzi własną krucjatę wobec prawa aborcyjnego. Domaga się całkowitego zakazu aborcji wobec zgwałconych kobiet, podkreślając, że "nie mamy prawa zabijać zdrowych dzieci". - Zdrowe, normalne kobiety kochają swoje dzieci niezależnie od okoliczności, w jakich powstały - mówi w rozmowie z Gazeta.pl.
Aktualnie polskie prawo zezwala na usunięcie ciąży, która jest wynikiem czynu zabronionego, np. gwałtu. Pod warunkiem, że gwałt zostanie zgłoszony do prokuratury i która potwierdzi, że faktycznie miał miejsce.

Jednak według posła Górskiego, który powołuje się na raport rządowy, od dwóch lat nikt z tego przepisu nie skorzystał. - Same kobiety nie korzystają z tego zapisu ustawowego - mówi i postuluje jego zlikwidowanie, tłumacząc, że nie mamy prawa "zabijać zdrowych dzieci". Na stwierdzenie, że nie wszystkie gwałty są do prokuratury zgłaszane, odpowiada, że to "niczym niepotwierdzone spekulacje".

- Fundamentalną sprawą jest ochrona życia ludzkiego, w związku z tym pytanie powinno brzmieć nie - czy odbierać prawo kobietom zgwałconym do aborcji, ale - czy mamy prawo zabijać zdrowe dzieci poczęte w wyniku czynu zabronionego - wyjaśnia.

Zaznacza, że dzisiaj, jeśli kobieta zgwałcona chciałaby zabić swoje dziecko zgodnie z prawem, to nic nie stoi na przeszkodzie, ale to obowiązkiem państwa jest zapewnienie jej odpowiedniej ochrony, żeby nie decydowała się na tak "desperacki krok". - Zadaniem państwa jest stworzyć takie warunki, żeby kobiety były objęte jak największą pomocą i ochroną ze strony państwa, aby mogły urodzić te dzieci - mówi.

Obama "czarnym mesjaszem nowej lewicy"

Poseł Artur Górski należy do jednych z najbardziej konserwatywnych posłów w PiS. Jego wypowiedzi, o "czarnym mesjaszu nowej lewicy", jak nazwał Obamę w przemówieniu Sejmowym, sprawiła, że stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w swojej partii. - Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka - grzmiał z sejmowej mównicy, zaznaczając, że cytuje swojego partyjnego kolegę.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM