Komorowski: Warto wiedzieć, czy to polskie szaleństwo, czy cudza inspiracja

- Trzeba się zwrócić do specjalistów w zakresie dywersji ideologicznej. Warto wiedzieć, czy to polskie szaleństwo, czy cudza inspiracja, że w Polsce dzieją się rzeczy tak straszne jak oskarżenia państwa polskiego o zbrodnie na prezydencie - powiedział w wywiadzie dla Polskiego Radia Bronisław Komorowski.
Bronisław Komorowski wyjaśnił w audycji, co miał na myśli mówiąc, że "warto zbadać aspekt ewentualnego zewnętrznego czynnika działającego destrukcyjnie na społeczeństwo polskie w kontekście katastrofy smoleńskiej". - Pan Ziobro to zaproponował, zwracając uwagę na narastanie niepokoju być może pod wpływem złych działań zewnętrznych. Trzeba się zwrócić do specjalistów w zakresie dywersji ideologicznej, która przecież na świecie istnieje - mówił prezydent.

- Warto wiedzieć, czy to polskie szaleństwo, czy to cudza inspiracja, że w Polsce dzieją się rzeczy tak straszne jak oskarżenia państwa polskiego o zbrodnie na prezydencie, jak zarzuty zabójstwa - powiedział prezydent. Dodał, że w podobnym tonie wypowiadał się Zbigniew Brzeziński.

Przeciw międzynarodowej komisji

Prezydent ostro sprzeciwił się pomysłowi powołania międzynarodowej komisji, która zbada przyczyny katastrofy smoleńskiej. - Czuję się zażenowany takimi propozycjami. One sa propozycjami, za którymi stoi niewiara w Polskę. Założenie, że inni są lepsi od nas - stwierdził

- Ceną tego byłoby jednak, że czynnik zewnętrzny zacząłby decydować o Polsce, a ja się na to nie zgadzam. Jesteśmy państwem suwerennym, narodem z własną godnością - dodał. Poza tym, jak stwierdził "każdy werdykt komisji będzie od razu podważany".

"Chcę byśmy razem odczuwali 11.11 radość"

W niedzielę w Święto Niepodległości odbędzie się marsz zorganizowany przez prezydenta. W tym samym czasie swoje manifestacje będą miały prawica i lewica. - Będą oferty obchodzenia święta niepodległości w wymiarze wąskiego środowiska politycznego. Będą również oferty obchodzenia święta niepodległości przeciw jakiejś innej grupie. Będzie też propozycja obchodzenia razem, przy różnych sympatiach, antypatiach, przy założeniu, że w tym dniu mogą koło siebie stanąć ludzi lewicy, prawicy i centrum - zachwalał swój marsz prezydent.

- Chciałbym, by Polacy odczuwali radość bycia razem. W świętowaniu odzyskania niepodległości. Bez sztucznej jedności. Warto być razem przy różnorodności - powiedział prezydent. - Ja nie jestem z tradycji Narodowej Demokracji, ale raczej od marszałka Piłsudskiego. Kocham, marszałka, ale chce uszanować tradycję obozu narodowego, która była tradycją pewnie połowy rodzin okresu międzynarodowego. Chce uszanować wkład w odzyskanie niepodległości Romana Dmowskiego - dodał.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM