"Zawisną!"? Dr Piotrowski: "To mowa nienawiści. Groźba. Ale musimy pamiętać..."

- Na Marszu Niepodległości mieliśmy do czynienia ze słowami i nasza reakcja powinna być proporcjonalna. Nie należy traktować tego emocjonalnie - tak o zapowiedzi "zawisną!" z marszu ONR i MW mówił w TOK FM dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista. - W zeszłym roku, po podobnych wydarzeniach, ustawodawca zareagował nieco emocjonalnie i skutki tego nie są najlepsze - dodał.
Dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, komentował w "Śniadaniu" TOK FM słowa, które padły podczas Marszu Niepodległości zorganizowanym przez Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolską. Organizatorzy zapowiedzieli wtedy, że "obalą" republikę powstałą po Okrągłym Stole, że boją się tego "lewaki i pedały", a sam tłum, który słuchał przemówień, zawył na to: "zawisną!".

- Jednym z poziomów tego problemu jest kwestia retoryki politycznej. Tegoż samego 11 listopada we Włoszech tłum skandował, że premier i minister pracy powinni trafić na cmentarz i nikt z tego powodu specjalnie histerycznych komentarzy we Włoszech nie wygłasza - zauważył dr Piotrowski. - Mamy w Polsce bardzo wiele takiej retoryki - np. mówiło się o dorzynaniu watah, mieliśmy palenie kukieł polityków, pewną zdumiewającą tęsknotę za przemocą w naszym życiu publicznym. Wystarczy posłuchać dyskusji w mediach czy dyskusji w Sejmie, wezwań do burzenia pomników lub Pałacu Kultury, żeby to zauważyć. To wszystko jest podszyte przemocą. Ta kultura nienawiści, media pełne przemocy, internet pełen przemocy - to wszystko przynosi owoce - dodał gość TOK FM.

Akceptacja przemocy? Wobec polityków...

Dr Piotrowski podkreślił, że pewnego rodzaju akceptacja wobec ostrych przemówień ma miejsce nawet w orzecznictwie Trybunały w Strasburgu, ale tylko wobec polityków: - Mamy orzeczenia, które mówią, że politycy mają twardszą skórę, mamy orzeczenia mówiące, że rząd można krytykować bardziej radykalnie i bezwzględnie niż innych polityków.

Co więcej: - Obalenie władzy, byle bez przemocy, jest prawem obywateli. Mogą oni zmieniać istniejący ustrój, prawo, tylko przy zastosowaniu metod demokratycznych - kontynuował konstytucjonalista. - Te metody demokratyczne wcale nie są tak często stosowane przez tych, którzy nazywają się demokratami - mamy do czynienia z przemocą ekonomiczną, z przemocą demokratycznego ustawodawcy, która polega na tym, że jak mamy większość, to robimy, co chcemy. Nie pytamy w referendum obywateli i uważamy to za cnotę. Cóż to jest, jak nie przemoc? Narasta frustracja, agresja. To jest ostrzeżenie dla sprawujących władzę w RP, że taka praktyka może przynieść zupełnie niespodziewane owoce.

Grozili. Ale...

- Partie polityczne w Polsce nie mogą w swoim programie nawoływać do stosowania przemocy - tłumaczył Ryszard Piotrowski. - Nie mogą się odwoływać do totalitarnych metod i praktyk działania. Nie mogą się odwoływać do stosowania przemocy w celu zdobycia władzy. To jasne. Jasne jest też to, że karze podlega ten, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec osób z powodu jej przynależności politycznej. To wszystko jest przewidziane przez prawo, ale niestety mamy w praktyce do czynienia z brakiem jednoznaczności tych standardów i wymagań - dodał rozmówca TOK FM. Dlaczego takich standardów brakuje? - Ze względu na postępowanie tych, którzy działają w pełni legalnie i uważają się za znakomitych demokratów - twierdzi dr Piotrowski.

Komentując sam okrzyk "zawisną!", który odnosił się do "lewaków i pedałów", konstytucjonalista podkreślił: - Tu mamy do czynienia z mową nienawiści, z obraźliwym odnoszeniem się do pewnych grup ze względu na ich przynależność polityczną i inne cechy kwalifikujące tę grupę jako grupę mniejszościową. Mamy tu do czynienia z pewną prognozą, a nawet groźbą; w kategoriach analizy semantycznej i sytuacyjnej - groźbą bezprawną. Ale pamiętajmy, że to jest wiec, to jest tłum, który występuje w pewnych szczególnych okolicznościach. My podobne słowa możemy usłyszeć z mównicy sejmowej. Reakcja nasza powinna być więc proporcjonalna - dodał.

Czyli problemu nie ma? - Powinniśmy się tym przejmować, pracować nad tym, że nie można działać bez społeczeństwa obywatelskiego, obok niego, bez niego - zaznaczył dr Ryszard Piotrowski. - Nie można postępować według zasady: i tak zrobimy, co chcemy, nawet jak będziecie się wtrącać - podsumował.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (54)
"Zawisną!"? Dr Piotrowski: "To mowa nienawiści. Groźba. Ale musimy pamiętać..."
Zaloguj się
  • felicjan.dulski

    Oceniono 59 razy 47

    A widzieliście jak telewizje wczoraj promowały pana Artura Zawiszę? dzielnego żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych? (Lodówkę bałem się otworzyć)A się chce zanucić na melodię Titiny: " Ten wąsik, ach ten wąsik. Ten dąsik, ach ten dąsik!"

  • tia666

    Oceniono 41 razy 35

    obalic to moga 0.7l

  • 99venus

    Oceniono 43 razy 35

    bydło zawsze znajdzie jakiegos pastuszka który będzie go bronił.

  • al48

    Oceniono 43 razy 29

    Mowę nienawiści rozpowszechnił PiS , a teraz powtarzając rozpowszechnia radio , prasa i telewizja .
    Policja , prokuratura i sądy śpią .

  • robot.joe

    Oceniono 36 razy 22

    gdyby wielkiemu uczonemu i etykowi panu dr Ryszardowi Piotrowskiemu ktos przyszedl pod jego dom z transparentem "zawisniesz" to by mu herbatke i ciasteczka przyniosl, czy moze sam petle na glowe zalozyl?

    Stopien zidiocenia tzw. autorytetow siega w tym krajow szczytow ignorancji, albo osiaga raczej apogeum szczytowania niedowartosciowanego ego.

  • jael53

    Oceniono 18 razy 16

    "Pamiętajmy, że to jest wiec" - powiada Pan Kolega. Pamiętamy. Pamiętamy również "Psychologię tłumu" Le Bona - i dlatego odchodzi nas ochota do umniejszania wagi mowy nienawiści okolicznością, że "to wiec". Tego starego Le Bona jednak, Panie Doktorze, przeczytać (ze zrozumieniem) by wreszcie trzeba.

  • bookworm

    Oceniono 31 razy 15

    Komentując sam okrzyk "zawisną!", który odnosił się do "lewaków i pedałów", konstytucjonalista podkreślił: - Tu mamy do czynienia z mową nienawiści, z obraźliwym odnoszeniem się do pewnych grup ze względu na ich przynależność polityczną.

    Mocne... - z czego robi się doktorat, żeby móc wygłosić taką analizę zachowań? To jest tak przenikliwe spojrzenie na to zjawisko, że aż mnie zatkało. Myślałem, że im chodziło o to, że uratują ich przed utonięciem w myśl przysłowia: "co ma wisieć nie utonie", a tu o nienawiść szło. No w życiu bym się nie domyślił.
    Lubię GW ale ekspertów to zatrudniajcie do czegoś więcej niż wygłaszania truizmów i banałów.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 15 razy 9

    Patrze na ten transparent na zdjęciu i tak sobie kombinuje: "Oba my..." Co by to mogło znaczyć? Podobno ta młodzież jest trzechpolska, a nie dwóchpolska? (bo z tego oba(j) my mogłoby to wynikać). No dobra, to słowo na k, jest jednoznaczne i bezwzględnie reprezentatywne..

  • pro-contra

    Oceniono 5 razy 5

    Nieświadomym przypominam, że faszyzm i nacjonalizm wyrastały ZAWSZE na gruncie biedy spowodowanej bezrobociem, korupcji władz i służalczości wobec obcego kapitału.
    Zmiany ustrojowe w takim państwie są zawsze wywoływane przez masy i niestety, zazwyczaj mają charakter rewolucji i są procesem nieuniknionym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX