Zaskoczenie na scenie politycznej. Janusz Piechociński szefem PSL. Pawlak: Odejdę z rządu

Janusz Piechociński pokonał Waldemara Pawlaka w partyjnym głosowaniu i został prezesem PSL. Dostał jedynie 17 głosów więcej. Decyzja ta była zaskoczeniem dla samych ludowców. - Wyroki demokracji trzeba przyjąć z pokorą. (...) Ale ty jesteś wicepremierem i min. gospodarki i tak ma pozostać - powiedział do ustępującego Pawlaka po ogłoszeniu decyzji partii.
Tuż przed oświadczeniem Piechocińskiego Pawlak zapowiedział, że złoży dymisję z funkcji rządowych - stanowiska wicepremiera i ministra gospodarki. Wyglądał na bardzo zaskoczonego, mówił zdenerwowanym głosem.

Na kongresie ludowców Piechociński, który jest posłem, dostał 547 głosów, jego kontrkandydat i dotychczasowy prezes PSL Waldemar Pawlak 530.

Pawlak: "Złożę rezygnację"

- Ponieważ nie zgadzam się fundamentalnie z propozycjami Janusza Piechocińskiego, w poniedziałek złożę rezygnację ze stanowiska wicepremiera i ministra gospodarki - powiedział łamiącym się głosem Waldemar Pawlak po ogłoszeniu wyników głosowania.

- Kongres zdecydował, chcę podziękować wszystkim, którzy z wielkim zaangażowaniem przez te ostatnie siedem lat budowali siłę i potęgę PSL. PSL jest dzisiaj potężną partią, która współdecyduje o losach kraju. To było dla mnie siedem wspaniałych lat. Dziękuję wszystkim, którzy byli życzliwi - dodał Pawlak.

Z kolei nowy prezes PSL na początku dziękował b. prezesowi i komplementował Waldemara Pawlaka. - Tworzyłeś koalicję i rząd, który oparł się światowemu kryzysowi w 2009 r. Dziś jesteś wicepremierem i ministrem gospodarki i tak ma pozostać - zadeklarował Piechociński.

Waldemar Pawlak kierował PSL-em w latach 1991-1997 oraz 2005-2012.



Piechociński: "Jestem sługą". I przyklęknął

- Nie jestem prezesem, tylko jestem sługą, sługą was wszystkich, tych, którzy was tu delegowali - powiedział Piechociński. - Jest wielka robota w Polsce do zrobienia. Nie można się na demokrację obrażać - powiedział zaraz po ogłoszeniu wyników głosowania Piechociński. Sala przyjęła te słowa owacją. - Nic się nie zmieniło, że Janusz ma 17 (głosów) więcej niż Waldemar. Potrzebuję was wszystkich - powiedział Piechociński. Po kolejnej z deklaracji nowy szef PSL stanął obok mównicy i przyklęknął.

- Możemy zbudować solidarną drużynę, zespół, o którym mówił Wincenty Witos, że razem może więcej, razem damy radę - mówił Piechociński po wyborze na prezesa ludowców.

Zaproponował też, by wybrać Józefa Zycha na prezesa honorowego partii: Abyśmy podziękowali tej wielkiej postaci polskiego parlamentaryzmu - dodał. Nowy prezes PSL zarekomendował też Adama Jarubasa na nowego przewodniczącego rady naczelnej partii.

Piechociński od dawna konkurował z Pawlakiem o władzę w partii. Ma 52 lata, posłem jest już piąty razy. Skończył studia z zakresu handlu wewnętrznego w Szkole Głównej Planowania i Statystyki (dzisiejszej SGH) i jest uważany za posła-eksperta w PSL ds. rynku.

Kongres PSL odbywa się w hali BGŻ Arena w Pruszkowie, gdzie zebrało się ponad tysiąc delegatów Stronnictwa. Władze PSL są wybierane raz na cztery lata. Europoseł Jarosław Kalinowski został wybrany na kolejną kadencję na przewodniczącego rady naczelnej PSL. Jego kontrkandydatem był Adam Jarubas, zgłoszony przez nowego szefa PSL Janusza Piechocińskiego. Kalinowski uzyskał 486 głosów, na Jarubasa głosowało 483 delegatów.

DOSTĘP PREMIUM