"Zemsta Sawickiego?". "Rozumiem decyzję Pawlaka o dymisji. Nie można być upartym"

- Rozumiem decyzję Pawlaka o dymisji, sam taką kilka miesięcy temu podejmowałem. Nie można być upartym - powiedział z uśmiechem Marek Sawicki, były minister rolnictwa z ramienia PSL. Pojawiły się komentarze, że Pawlak przegrał przez "taśmy PSL", które zmusiły Sawickiego do dymisji. "Zemsta Sawickiego" - napisało kilku komentatorów.
Po wyborze Janusza Piechocińskiego na nowego prezesa PSL niektórzy komentatorzy oceniają, że Pawlak przegrał przez aferę z "taśmami PSL" i jej skutki. "To się chyba nazywa zemsta Sawickiego" - napisał wprost Łukasz Szelecki, reporter Polsat News.

Minister rolnictwa Marek Sawicki odszedł w lipcu z rządu po ujawnieniu tajnego nagrania. Na zwolnienie ministra rolnictwa nalegali premier Donald Tusk i właśnie wicepremier Waldemar Pawlak. Podczas nagranej rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina i b. prezesa podległej Sawickiemu Agencji Rynku Rolnego Władysława Łukasika działacze mówili o nadużyciach działaczy PSL.

Czy zdaniem Sawickiego to teraz Pawlak powinien odejść z rządu? - Pawlak to człowiek honoru, jeśli coś zapowiedział, to pewnie tak zrobi - powiedział były minister rolnictwa. - Wtedy, kiedy okazuje się, że zaufanie w środowisku jest podważone, nie można być upartym. Trzeba przyjąć wynik wyborów. Jest weekend, jest czas na to, żeby premier Pawlak porozmawiał z prezesem Piechocińskim. Być może wyjaśnią sobie pewne sprawy - powiedział Sawicki.

"Pawlak był zajęty pracą w rządzie"

Były minister rolnictwa nie chciał powiedzieć, na kogo głosował. - To demokratyczny wybór. Tajny. Pozostanie to moją słodką tajemnicą.

Zdaniem Sawickiego "wiele elementów zdecydowało o wygranej Piechocińskiego, nie tylko kwestia wystąpień liderów, ale także aktywności w ostatnim czasie". - Pawlak był bardziej zajęty pracą w rządzie, Piechociński - bardziej zajęty sprawami organizacyjnymi. Różnica głosów między nimi była niewielka.

- Spora grupa delegatów jest zaskoczona, ale nie nazwałbym tego szokiem - powiedział Marek Sawicki. - Być może pod nowym przywództwem to marzenie, o którym mówił Janusz Piechociński - dużego, silnego i osiągającego w wyborach 15 proc. stronnictwa da się zrealizować - dodał.

"Ważne, by nie doszło do podziału"

Według Sawickiego "Polskie Stronnictwo Ludowe jest partią demokratyczną i niezależnie od siły i pozycji Waldemara Pawlaka okazuje się, że było zapotrzebowanie na zmiany". - Ważne, żeby po kongresie nie doszło do podziału w PSL, każdy - niezależnie jak głosował - powinien współpracować. Zawsze jak wygrywa nowy prezes, jest zmiana, zobaczymy jak to wszystko Piechociński poukłada.

Sawicki jest zdania, że "decyzja Kongresu wymaga wewnętrznych rozmów, jest też otwarte pytanie, co na zmiany w PSL powie koalicyjna Platforma". - Piechociński pewnie o umowie koalicyjnej będzie rozmawiał z premierem Donaldem Tuskiem. Mówiłem o tym wielokrotnie, że ważniejsza jest wola współpracy i chęć porozumienia - bo nawet najlepiej spisane cyrografy, wtedy kiedy nie ma woli współpracy - okazują się niewiele warte.



DOSTĘP PREMIUM