Gowin: "Nie wiem, gdzie przebywa Brunon K.". Piasecki: "Zdumiewające"

O aresztowaniu Brunona K. i planowanym zamachu na Sejm minister sprawiedliwości dowiedział się dopiero wczoraj - z mediów. A teraz Jarosław Gowin - jak sam przyznał w "Kontrwywiadzie RMF FM" - nie ma pojęcia, gdzie znajduje się niedoszły zamachowiec. "Zdumiewające. Jak chodziło o Marcina P., to minister wiedział wszystko, co trzeba" - dziwi się na Twitterze Konrad Piasecki.
Gowin przyznał na antenie RMF FM, że nie wie, gdzie w tej chwili znajduje się K. - Nie wiem, czy został już przekazany Służbie Więziennej, czy przebywa w areszcie, który nie podlega Służbie Więziennej - mówił minister. Piasecki wyraził zdziwienie, na co Gowin odpowiedział: - Panie redaktorze, wydaje mi się, że niepotrzebnie w pańskim głosie pobrzmiewa nutka sarkazmu. W ten sam sposób mówiono o Breiviku czy o tym sprawcy zamachu w Oklahoma City...

"Brunon K., mój krajan z Krakowa..."

Na kolejną uwagę prowadzącego, że minister sprawiedliwości powinien być w posiadaniu dokładniejszych informacji na temat "człowieka, który przygotowywał zamach na jakieś 600 osób", szef resortu zapewniał, że K. jest w dobrych rękach, choć nie wiedział w jakich. - Nie jest zadaniem ministra sprawiedliwości kontrolowanie pracy ABW ani prokuratury - odpowiedział minister, nazywając po chwili Brunona K. "swoim krajanem z Krakowa".

Piasecki nie krył zdziwienia po programie, pisząc na Twitterze: "Zdumiewające. Minister Gowin nie wie, gdzie jest groźny terrorysta Brunon K., mimo że powinien być już pod opieką jego resortu... Nie wie, czy został już przekazany Służbie Więziennej, czy przebywa w areszcie, który nie podlega Służbie Więziennej", "Pamiętam, że jak chodziło o Marcina P., to dokładnie wiedział, gdzie i w jakiej celi siedzi".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM