Hofman: Powinniśmy grać o 500 miliardów

Konkretne pieniądze dla Polski to 500 mld. Jeśli Donald Tusk wróci z taką kwotą, to Jarosław Kaczyński powie mu: ?dobra robota? - mówił w TVN24 Adam Hofman, wypowiadając się o planowanym szczycie UE ws. budżetu.
Dziś rozpoczyna się szczyt Unii Europejskiej ws. budżetu na lata 2014-2020. Niemcy i Wielka Brytania domagają się cięć w polityce spójności. Sprzeciwia się temu Polska, która wraz z Portugalią zorganizowała niedawno spotkanie przyjaciół polityki spójności. Donald Tusk niedawno zapowiedział, że na szczycie będzie grał o 400 mld zł dla Polski.

- Powinniśmy grać o to, co nam się należy, czyli 330 mld spójności i 170 mld wspólna polityka rolna, bez dyskryminacji polskich rolników. Gdyby z taką ofertą pojechał premier Donald Tusk, to nie mielibyśmy do niego pretensji - mówił Hofman. - Konkretne pieniądze to 500 mld. Gdyby premier Tusk z taką kwotą wrócił, to proszę mi wierzyć - lider opozycji Jarosław Kaczyński powie: "To jest bardzo dobra robota" - dodał.

"Jeśli Tusk ma tak silną pozycję, to..."

Poseł PiS był zdziwiony "zejściem ze stanowiska negocjacyjnego" przez Tuska do kwoty 400 mld i podkreślił, że negocjacje zawsze zaczyna się od kwoty wyższej.

- Od ministra Radosława Sikorskiego przez lata słyszałem, jak wielką i silną pozycję wyrobił sobie Donald Tusk dzięki współpracy z kanclerz Angelą Merkel. Jeśli ma tak wielką i silną pozycję, to nie powinien się obawiać, że jeśli zagra o interes narodowy, to zostanie uznany za wariata.

PiS jest sojusznikiem partii brytyjskiego premiera Davida Camerona w europarlamencie. Hofman w "Poranku" wspominał o kontaktach swojej partii z brytyjskim premierem. - Nastąpił pewien przełom, udało nam się zrobić więcej, niż się spodziewaliśmy - powiedział. Polityk zapowiedział też konferencję PiS o godzinie 12, na której prezes PiS ma powiedzieć, co partii udało się osiągnąć po rozmowach z Cameronem. Nie chciał jednak zdradzić, na czym dokładnie przełom miałby polegać. - Premier Kaczyński wysłał list do pana premiera Camerona. Było spotkanie na Downing Street. Odpowiedź na ten list będzie, ona już jest wyrażona w stanowisku konserwatystów - dodał.

DOSTĘP PREMIUM