"Patologia". Były szef krytykuje Młodzież Wszechpolską za ONR

- Wykrzykiwanie na marszach "nacjonalizm", ściskanie się z oenerowcami, powielanie farmazonów o judeosceptycyzmie to kolejny objaw zwyrodnienia Tak napisał do Młodzieży Wszechpolskiej jej b. prezes Wojciech Wierzejski. - Ten list to skandal. MW wcale nie błądzi - odpiera obecny szef wszechpolaków. Do listu dotarła "Gazeta Wyborcza".
Po Marszu Niepodległości 11 listopada Wierzejski, jako b. szef Młodzieży Wszechpolskiej, napisał poufny list do działaczy MW pełen oburzenia na przymierze z radykałami z ONR i wspólne krzyki o obalaniu "republiki okrągłego stołu" i wieszaniu przeciwników politycznych. "Obalać Okrągły Stół można było w 1997 roku (początek rządów AWS), ale już co najmniej wątpliwe było to za naszych czasów (w latach 2005-07 LPR tworzyła rząd z PiS i Samoobroną), choć próbowaliśmy, a PiS deklarował to pełną gębą. Dziś hasło to jest po prostu śmieszne, wyświechtane i kompletnie niezrozumiałe. Nie jesteśmy rewolucjonistami" - pisze Wierzejski.

Wierzejski był posłem i europosłem LPR. Zasłynął np. ostrą krytyką środowisk homoseksualnych. Dziś prywatny przedsiębiorca, nadal członek Ligi Polskich Rodzin. Kojarzony z Romanem Giertychem, który ostatnio głośno krytykuje radykalizację MW i współpracę z ONR. Wierzejski poszedł w jego ślady. "Rewolucja to bezsensowna destrukcja, postulat rzucany wówczas, gdy nie ma się żadnej oferty programowej, nic do zaproponowania narodowi, a jedynie tupet i bezpodstawne mniemanie o własnej supersprawności politycznej" - pisze dalej w liście.

Narodowców z ONR uważa za "patologię": "Jeśli przez kilkanaście lat konsekwentnie wyrzekamy się powinowactwa z tradycją oenerowską, bo była to ta część endecji, która uległa w latach 30. fascynacji faszyzmem, jego ustrojem i metodami walki, jeśli z żelazną konsekwencją tępimy na wszystkich otwartych zjazdach i kongresach politycznych kolportowanie pisemek z założenia antysemickich, bo to po prostu głupota, której jeśli ktoś nie rozumie, jest idiotą; a dziś na złość mamie dziecko się w gacie zesr... i wykrzykuje na marszach 'nacjonalizm', przed kamerami ściska się z oenerowcami, powiela jakieś farmazony o judeosceptycyzmie, a do tego wszelką krytykę tych patologii kwituje 'zdrada', 'podlizywanie się salonowi', to jest to kolejny objaw zwyrodnienia".

Więcej w "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM