Passent: Trybunał dla Ziobry i Kaczyńskiego? Spóźniona decyzja, kolejny ruch w wojnie polsko-polskiej

Wniosek Platformy Obywatelskiej o postawienie byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego i byłego ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu jest mocno spóźniony (obaj panowie od ponad 5 lat nie rządzą, tylko są w opozycji), a jednocześnie nie jest zaskoczeniem - jest kolejnym ruchem w wojnie polsko-polskiej - pisze na swoim blogu Daniel Passent.
Zdaniem Daniela Passenta decyzja o postawieniu byłego premiera i byłego ministra sprawiedliwości przed Trybunałem Stanu jest ryzykowna. Po pierwsze dlatego, że trudno będzie Platformie zebrać odpowiednią liczbę głosów, a nawet jeśli się uda, ciężko będzie wygrać i doprowadzić do uznania winy Kaczyńskiego i Ziobry.

Czytaj cały wpis Daniela Passenta na blogu



- Pięć lat po faktach, po tym, jak komisja "naciskowa" pod niefortunnym przewodnictwem Andrzeja Czumy nie stwierdziła "nacisków", po tym, jak kilka procesów przeciwko funkcjonariuszom IV RP zakończyło się ich sukcesem, "skazanie IV RP" jest wątpliwe. Gdyby Platforma konsekwentnie rozliczała IV RP i jej instytucje, dzisiejszy wniosek o Trybunał Stanu byłby bardziej logiczny. Donald Tusk zdecydował się jednak być wielkoduszny i osłaniać IV RP zasłoną milczenia - pisze Passent.

Wniosek pod nieobecność Tuska

Według Passenta ciekawe jest, że PO zdecydowała się na ten krok nie w momencie, gdy przegrywała z PiS w sondażach, ale właśnie teraz, gdy złapała wiatr w żagle. - Być może chodziło o to, żeby uniknąć zarzutu, że tonący Tusk brzytwy się chwyta. Zgłoszenie wniosku w czasie, kiedy premier przebywa w Brukseli i walczy o najważniejsze dziś dla Polski sprawy, może wskazywać na to, że Donald Tusk trzyma się z dala od bratobójczej wojny dawnych przyjaciół z POPiS-u. Zarazem wzmacnia to chwiejną pozycję przewodniczącego klubu poselskiego PO Rafała Grupińskiego - dodaje.

Oceni ich trybunał historii

- Sympatyków Platformy i przeciwników IV RP wniosek o Trybunał Stanu może zadowolić jako przejaw inicjatywy PO w wojnie polsko-polskiej i mocno spóźniona próba osądzenia patologii rządów Marcinkiewicza i Kaczyńskiego, walki z wyimaginowanym "układem", niszczenia ludzi takich jak Barbara Blida i dr G., łamania prawa i człowieka. Kaczyński i Ziobro nie tyle powinni się bać Trybunału Stanu, co trybunału historii - pisze Passent. Dodaje też, że wniosek może być odpowiedzą na na rozgoryczenie członków i wyborców, którzy narzekali na bierność Platformy, na to, że partia Tuska straciła inicjatywę, a PiS dyktuje agendę.

DOSTĘP PREMIUM