Macierewicz o utracie immunitetu: Chodzi o to, że PiS nie rezygnuje ze śledztwa w sprawie zbrodni smoleńskiej

- Ostatnia fala ataków na nas, łącznie z otwartym szantażem, że zostaniemy wykluczeni z Sejmu, z życia politycznego, a nawet aresztowani, to po prostu wyraz strachu przed ujawnieniem prawdy w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział Antoni Macierewicz w wywiadzie dla ?Naszego Dziennika?. - Rządzący wpadli w przerażenie - stwierdził.
Zdaniem Antoniego Macierewicza uchylenie jego immunitetu może być próbą wyeliminowania go z polityki lub "swoistą zemstą". Poseł twierdzi, że stało się tak, ponieważ rząd chce uniemożliwić PiS-owi dalsze prowadzenie śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej.

- O tym, że chodzi o wyeliminowanie mnie z polityki ze względu na kierowanie parlamentarnym śledztwem smoleńskim, mówi otwarcie pan Dochnal - powiedział Macierewicz "Naszemu Dziennikowi". - Rządzący wpadli w przerażenie, gdy okazało się, że w samolocie znaleziono ślady materiałów wybuchowych; fakt ten potwierdził ostatnio nawet premier Donald Tusk - stwierdził.

Polityk zapowiada, że podczas jego procesu "wróci kwestia prywatyzacji majątku narodowego, związków polityków z Ałganowem czy Gawriłowem".

Antoni Macierewicz utracił immunitet w związku z procesem karnym wytoczonym mu przez Marka Dochnala. Biznesmen (przebywający w latach 2004 -2008 w areszcie tymczasowym) zarzucił Macierewiczowi pomówienie w jednym z programów telewizyjnych. Za uchyleniem immunitetu głosowało 234 posłów. Macierewicz sam się go nie zrzekł, ponieważ chciał, "by każdy z posłów w sposób jawny zajął stanowisko w tej sprawie".

DOSTĘP PREMIUM