"Gazeta Wyborcza": Brunon K. chciał zabić Monikę Olejnik i prezydent Warszawy

- Oprócz zamachu na Sejm terrorysta Brunon K. planował zabić dwie znane osoby: Hannę Gronkiewicz-Waltz i Monikę Olejnik - powiedziała ABW posłom komisji ds. służb specjalnych. Informacje o tym potwierdziliśmy u kilku osób, które brały udział w nadzwyczajnym posiedzeniu speckomisji - podaje "Gazeta Wyborcza". Posiedzenie odbyło się w ubiegły czwartek.
- Jednym z wariantów rozważanych przez Brunona K. był jednoczesny atak na Sejm i te dwie znane osoby. Wzmocniłoby to efekt chaosu w kraju, do którego chciał doprowadzić. W innym planie przewidywał przeprowadzić te akcje w różnym czasie - mówi źródło "Gazety". Po spotkaniu wszyscy - od prawa do lewa - mówili, że rozmowa rozwiała ich wątpliwości, czy Brunon K. stanowił rzeczywiste zagrożenie.

Podczas spotkania poruszony został też wątek zaginionej teściowej Brunona K. "Jak się dowiedzieliśmy w Krakowie, 62-letnia kobieta jest poszukiwana przez służby od kilku dni. Według naszych informacji to ona wspierała finansowo rodzinę Brunona K. Naukowiec korzystał też z jej domu pod Wieliczką, który jakiś czas temu opuściła.

45-letni pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie Brunon K. został zatrzymany 9 listopada; postawiono mu zarzut przygotowywania zamachu bombowego w budynku Sejmu na konstytucyjne organy RP (m.in. na prezydenta, premiera i rząd). Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. K. został objęty w areszcie szczególną ochroną.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM