Hofman: Zamiast "Pokłosia" wolałbym, żeby ministerstwo sfinansowało film o Smoleńsku

- Zamiast finansować "Pokłosie" wolałbym, żeby minister Bogdan Zdrojewski sfinansował film o największej katastrofie narodowej od II wojny światowej - mówił w RMF FM rzecznik PiS Adam Hofman.
- To nie jest rola dla kabareciarza. Ja się cieszę, że taki słaby kabareciarz nie zagra Lecha Kaczyńskiego. Jest słaby i się nie nadaje - stwierdził kilka dni temu w Radiu ZET Adam Hofman. Rzecznik PiS odniósł się w ten sposób do decyzji Mariana Opani, który odmówił zagrania roli Lecha Kaczyńskiego w filmie o Smoleńsku.

"Przekroczył granicę i dostał to na co zasłużył"

- Chodzę do kina i teatru i mam prawo do wyrażania opinii. Uważam, że Opania jest średnim aktorem. Są lepsi. Kabareciarzem jest nieśmiesznym - mówił dzisiaj Hofman. I tłumaczył się. - Powiedziałem to nie dlatego, że Opania odmówił, tylko jak odmówił. Każdy aktor ma prawo zagrać to co chce. Ale mówiąc o PiS, że dzieli bardziej niż komuna przekroczył granicę i dostał to na co zasłużył - stwierdził Hofman. Kogo widziałby w roli Lecha Kaczyńskiego? - Nie wiem, nie pracuję w filmie - dodał.

"PiS nie ma pieniędzy na film"

- Chętnie kupiłbym cegiełkę na ten film, ale my (PiS) niestety nie mamy takich środków - utyskiwał Hofman, wskazując, że film "o największej katastrofie narodowej od II wojny światowej" powinno sfinansować ministerstwo kultury.

Przypomnijmy: Marian Opania stanowczo odmówił zagrania roli Lecha Kaczyńskiego w filmie Antoniego Krauzego o katastrofie smoleńskiej. - Komunizm nas tak nie podzielił jak Jarosław Kaczyński - powiedział dla Gazeta.pl. Zaznaczył też, że "jako osoba myśląca" nie może godzić się na udział w filmie, który sugerowałby, że w Smoleńsku doszło do zamachu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM