Trwa audycja Olejnik, ABW dzwoni do Radia ZET: "Nasz Dziennik kłamie"

W programie "7 dzień tygodnia" w Radiu ZET Monika Olejnik zapytała gości o akcję ABW opisaną przez "Nasz Dziennik". Agenci mieli rzekomo wchodzić do domów licealistów mających mieć kontakty z Brunonem K., niedoszłym zamachowcem z Krakowa. W trakcie rozmowy do radia zadzwonił rzecznik ABW. - Nie wchodziliśmy tam. To jest kłamstwo - powiedział.
Według "Naszego Dziennika" agenci ABW odwiedzali w domach studentów, mających rzekomo mieć kontakty z aresztowanym 20 listopada Brunonem K., naukowcem, który planował zamach na polskie władze. Funkcjonariusze mieli pytać, "co lubią jeść" i "czy Armia Andersa miała możliwość wyzwolenia Polski".

W radiu rozpoczęła się dyskusja. Europoseł Jacek Protasiewicz z PO i Robert Biedroń z Ruchu Palikota mieli wątpliwości co do prawdziwości doniesień "ND". - Tam jest obraz Polski, która nie istnieje. To znaczy istnieje tylko w wyobraźni redaktorów - powiedział o "Naszym Dzienniku" i "Gazecie Polskiej" Protasiewicz, zaznaczając, że stara się czytać obie gazety. Biedroń nazwał publikację "absurdalną". Protasiewicz stwierdził, że "mogły być jakieś związki z Brunonem K.", natomiast uznał za przesadę mówienie o "dręczeniu i prześladowaniu".

ABW dzwoni do Radia ZET

Rozmowa znalazła niespodziewany finał. W czasie rozmowy do radia zadzwonił, rzecznik prasowy Agencji Maciej Karczyński. W ostrych słowach zdementował informacje "Naszego Dziennika".

- Nie wchodziliśmy tam. To jest kłamstwo - powiedział. Zaprzeczył również w oficjalnym nagraniu dla Radia ZET, "jakoby Agencja miała uczestniczyć w przesłuchaniach licealistów lub wchodzić do tych szkół".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM