"Zatrzymać się nad przepaścią". RPO o spirali nienawiści w polityce

- Nie ma sensu dochodzenie, kto pierwszy zaczął. Ważne, żebyśmy zatrzymali się nad przepaścią. Jesteśmy społeczeństwem, które potrafi się zreflektować. Najwyższy czas to zrobić - tak RPO prof. Irena Lipowicz apelowała w TOK FM o przerwanie spirali nienawiści, która zawładnęła polską polityką.
Prof. Irena Lipowicz na długo przed pojawieniem się sprawy Brunona K. alarmowała władze Sejmu o rosnącej fali agresji wobec parlamentu.

- Bałam się, że posłowie będą atakowani na ulicach, że będą przypadki pobić - mówiła rzecznik praw obywatelskich w "Poranku Radia TOK FM".

Dlatego rozmawiała z wicemarszałkiem Markiem Kuchcińskim, żeby zorganizować spotkania z Prezydium Sejmu i klubami parlamentarnymi. Co usłyszała rzecznik praw obywatelskich? - Otwarcie na takie spotkania i pewne zaskoczenie, nawet niedowierzanie, że może chodzić o bezpośrednie zagrożenie.

Zatrzymanie Brunona K. pokazało, że nie można lekceważyć nawet najbardziej nieprawdopodobnych scenariuszy.

Czy musi dojść do zbrodni?

Prof. Irena Lipowicz komentowała wywiad prof. Zbigniewa Mikołejki dla tygodnika "Wprost".

Filozof ostrzega, że brutalizacja życia politycznego może prowadzić do tragedii. - Powiem brutalnie: zbrodnia będzie. Nie wiem jaka, ale będzie. Dzieje się u nas mityczna opowieść, która zmierza do tego, że musi się pojawić śmierć, która rozwiąże sytuację kryzysu, śmierć ofiarnicza. Ktoś musi paść jej ofiarą.

Zdaniem prof. Lipowicz w obecnej sytuacji najważniejsze żeby nie skupiać się na szukaniu tych, którzy rozpoczęli nakręcanie spirali nienawiści. - Źle się dzieje, kiedy pojawiają się artykuły, w których dorabia się ideologię do faktów. Znajdziemy takich, którzy mówią: świetnie, im brutalniej, tym lepiej, niech żyje Machiavelli. Musimy się ze sobą obchodzić ostrożniej, bo spirala nienawiści może się rozkręcić w sposób niezwykły - stwierdziła rzecznik praw obywatelskich.

Prof. Lipowicz zaapelowała też nie tylko do polityków. - Ważne, żebyśmy zatrzymali się nad przepaścią. Jesteśmy społeczeństwem, które potrafi się zreflektować. Najwyższy czas to zrobić.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM