"PiS i PO mają na tyle dużo pieniędzy, żeby się profesjonalnie nienawidzić?

- PO i PiS to jedyne dwie partie, które mają na tyle pieniędzy, żeby się profesjonalnie nienawidzić, żeby profesjonalnie zająć się badaniem tego - mówił w Pierwszym Śniadaniu w TOK FM dr Bartłomiej Biskup, politolog.
Politolog z Uniwersytetu Warszawskiego komentował tak tekst z ostatniego numeru tygodnika "Wprost". Według pisma Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość są od siebie ściśle uzależnione.

- Od 2005 roku mamy do czynienia ze strategiami tych partii, zakładającymi polaryzację wyborców, polaryzację społeczną, żeby samemu zagarnąć większość sceny politycznej - mówił dr Bartłomiej Biskup. - I to się im udaje - dodał.

Dlaczego? Bo ich stać

- Polaryzacja spowodowana przez Tuska i Kaczyńskiego daje efekty. Jesteśmy coraz bardziej ostrzy w poglądach, skłóceni, a korzystają z tego liderzy dwóch partii - stwierdził gość Piotra Maślaka w TOK FM.

Dlaczego jednak mówimy o tak zaciętej walce akurat tych dwóch partii? - To jedyne dwa ugrupowania, które mają na tyle pieniędzy, żeby się profesjonalnie nienawidzić, żeby profesjonalnie się tym zająć - twierdzi Biskup. - Chodzi o badania segmentacyjne, które są robione przez PO i PiS na bardzo dużych próbach, a które dają odpowiedzi na bardzo wiele pytań. Inne partie nie mogą sobie na to pozwolić, bo ich po prostu na to nie stać.

- Jesteśmy bardzo dokładnie zdiagnozowani przez strategów tych partii. To trzeba pochwalić, bo jest robione na wzór zachodni, ale skutkuje tym, że społeczeństwo jest tak rozpoznane, że stratedzy mogą na bieżąco testować poszczególne wymyślone przez siebie rozwiązania - dodał politolog.

"Po nas choćby potop"

- Wydaje mi się, że politycy stosują zasadę "po nas choćby potop" - kontynuował gość TOK FM. - Tzn. że ich interesuje bieżące poparcie, a to, co się będzie działo za 5, 10 czy 15 lat, to już inni będą mieli problem. "My będziemy na emeryturze" - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM