Marsz 13 grudnia testem dla Kaczyńskiego. Czy przegra z o. Rydzykiem bój o wyborców?

Wg Andrzeja Stankiewicza z "Wprost", marsz 13 grudnia będzie prawdziwym testem dla Jarosława Kaczyńskiego. - Jeśli nie będzie tłumów, to pokaże, że największym "mobilizatorem" po prawej sceny politycznej jest o. Rydzyk - mówił w TOK FM. PiS bronił Piotr Zaremba z portalu Wpolityce.pl. - Rok temu było mało ludzi, ale inne partie nawet tylu nie mobilizują.
Prawo i Sprawiedliwości pierwszy raz maszerowało 13 grudnia ubiegłego roku. Druga manifestacja, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, ma być według Jarosława Kaczyńskiego marszem "w obronie wolnych mediów, demokracji i wartości tworzących Polskę".

PiS liczy, że na ulice Warszawy wyjdą prawdziwe tłumy.

Zdaniem Andrzeja Stankiewicza frekwencja zdecyduje nie tylko o sukcesie grudniowego marszu. - Niezbyt liczne tłumy pokażą, że największym "mobilizatorem" po prawej stronie sceny politycznej jest o. Rydzyk. To będzie dla Jarosława Kaczyńskiego test na to, ilu ma wiernych wyborców, których może zmobilizować - mówił publicysta "Wprost" w "Poranku Radia TOK FM".



Przypomnijmy, o. Tadeuszowi Rydzykowi udało się kilkukrotnie zgromadzić kilkadziesiąt tysięcy osób, które maszerowały przez Warszawę "w obronie TV Trwam".

Jest tylko jedna partia, która mobilizuje ludzi: PiS

Według Piotra Zaremby, PiS jest jedyną siłą polityczną, która jest w stanie nakłonić wyborców do wzięcia udziału w ulicznych protestach. - Zadowoleni nie są gotowi do mobilizacji. Marsz Bronisława Komorowskiego 11 listopada, sympatyczny skądinąd, był jednak marszem niewielkiej grupy - stwierdził publicysta portalu Wpolityce.pl.



Komentator "Poranka Radia TOK FM" zachwalał ubiegłoroczną manifestację z 13 grudnia. Za wyjątkowo spokojną atmosferę. - Nie mówię o języku transparentów, ale o tym, że nie było żadnej skłonności do wchodzenia w zwarcie np. z policją. Podczas marszu przeważali ludzie starsi, w średnim wieku. A to zaleta, bo jest spokojne - podkreślał.

Jak się ma współczesna Polska do tej z czasów stanu wojennego?

Zdaniem Zaremby nie ma sensu dyskutować, czy PiS wybrał dobrą datę na swój protest.

Za to według Agaty Nowakowskiej z "Gazety Wyborczej" jest to temat do dyskusji.

- Rozumiem, że ten marsz ma mieć cos wspólnego z obecną polityką. A co do tego ma 13 grudnia? Porównywanie dzisiejszych czasów do PRL-u jest dla mnie wielkim nadużyciem - stwierdziła Nowakowska.

DOSTĘP PREMIUM