Brudziński: RAŚ i Mniejszość Niemiecka bardzo ściśle współpracują z PO

Joachim Brudziński nie obawia się, że ostatnie deklaracje Jarosława Kaczyńskiego ws. ograniczenia przywilejów mniejszości niemieckiej zrażą do jego partii tych wyborców. - Oni już są w rękach PO. Ruch Autonomii Śląska czy Mniejszość Niemiecka bardzo ściśle współpracują z PO - powiedział.
Na spotkaniu w Opolu Jarosław Kaczyński w ostrych słowach skrytykował przywileje, jakie ma mniejszość niemiecka w Polsce, gdy mniejszość polska w Niemczech jest takowych pozbawiona. Wynikają one z umów podpisanych przez nasz kraj z Niemcami w latach 90. - Chcę państwu zadeklarować jasno, że jeżeli Prawo i Sprawiedliwość dojdzie do władzy, to będzie stosowana zasada: tyle praw Niemców w Polsce, ile Polaków w Niemczech - zapowiedział prezes PiS.



W TVN24 zapytano Joachima Brudzińskiego z PiS, czy to nie zrazi wyborców mniejszości niemieckiej do jego partii. - Oni już są w rękach PO. Ruch Autonomii Śląska czy Mniejszość Niemiecka bardzo ściśle współpracują z PO, ale my tego nie rozpatrujemy w kategoriach uzysku partyjnego - odpowiedział.

Odrzucił też pojawiające się sugestie, że Jarosław Kaczyński jest "zainteresowany konfliktowaniem narodowościowym". - Jarosław Kaczyński nie wywołuje żadnej wojny - stwierdził. Dodał, że meritum wypowiedzi Kaczyńskiego to wskazanie asymetrii w sytuacji mniejszości niemieckiej i polskiej. Wskazał tutaj m.in. na przywileje w wyborach do Sejmu, gdzie lista Mniejszości Niemieckiej nie musi przekraczać 5-procentowego progu w skali kraju.

DOSTĘP PREMIUM