Sikorski: Kaczyński wie, że już nie będzie premierem. Dlatego gra kartą niemiecką

- Jarosław Kaczyński wie, że już nie będzie premierem, bo gdyby miał nim być, to takie wypowiedzi utrudniłyby mu prowadzenie normalnych relacji międzypaństwowych. On gra na to, aby być na wieki wieków przywódcą partii opozycyjnej - Radosław Sikorski skomentował w TVN24 słowa prezesa PiS o potrzebie ograniczenia praw mniejszości niemieckiej w Polsce.
Szef MSZ przypomniał w "Faktach po Faktach", że Jarosław Kaczyński nie pierwszy raz kontrowersyjnie wypowiada się o Niemcach. - Przegrał ostatnie wybory, grając m.in. kartą niemiecką. Wydaje mi się, że ona jest już nieskuteczna, a szczególnie gdy jest używana w tak prymitywny sposób. Ta metoda, że uznamy część naszych obywateli za zakładników innego państwa, jest rodem z innej epoki - ocenił Sikorski.

- Takie wypowiedzi to dowód, że Jarosław Kaczyński wie, że już nie będzie premierem, bo gdyby miał nim być, to takie wypowiedzi utrudniłyby mu prowadzenie normalnych relacji międzypaństwowych. On gra na to, aby być na wieki wieków przywódcą partii opozycyjnej. Inaczej jest to nieracjonalne - stwierdził Sikorski.

"PiS chce zdobyć władzę na zohydzaniu rządu ws. Smoleńska"

Szef MSZ odniósł się także do zarzutów opozycji, że - prosząc szefową dyplomacji UE Catherine Ashton o podniesienie w rozmowach z Rosją kwestii powrotu wraku TU-154 do Polski - obnażył bezradność kraju. - PiS chce zdobyć władzę na zohydzaniu rządu ws. Smoleńska. Najpierw kierują dziesiątki interpelacji o to, co rząd robi, a gdy ja pokazuję działania - też im się nie podoba - powiedział Sikorski.

Pytany o krytykę ze strony Hanny Gronkiewicz-Waltz w tej sprawie, minister zaznaczył: - Rozmawiałem już z panią prezydent. Powiedziała, że była zaskoczona pytaniem dziennikarki i tak niezbyt zręcznie się wypowiedziała.

Sikorski dodał, że krytykowanie go za zwrócenie się do UE o pomoc w sporze z Rosją jest równoznaczne z brakiem wiedzy na temat podstawowych reguł dyplomacji. - Wyczerpaliśmy możliwości działania dwustronnego w kwestii zwrotu wraku. Jeśli jest sprawa niezałatwiona, to podnosimy ją na kolejne, coraz wyższe szczeble. To jest elementarz dyplomatyczny - zaznaczył.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM