"A media nie mówią o debatach PiS". Passent: "Bo to nudziarstwo!"

- Pierwsze dwie debaty PiS były przedstawione przez media głównego nurtu. Wszystkie pozostałe zostały wyciszone - zarzucał w audycji "Goście Passenta" dr Tomasz Żukowski, socjolog. - Jako przedstawiciel mediów odpowiem panu dlaczego: to jest nudziarstwo! - polemizował Daniel Passent.
Goście Daniela Passenta dyskutowali o tym, czy polska prawica rośnie w siłę, czy - wręcz przeciwnie - słabnie. Jednym z wątków rozmowy było oblicze polskiej prawicy. Które jest prawdziwe: to z debat organizowanych np. przez Prawo i Sprawiedliwość czy raczej to bardziej agresywne - kontestujące władze w kraju.

Dr Tomasz Żukowski z Uniwersytetu Warszawskiego, b. doradca Lecha Kaczyńskiego, bronił tezy, że merytoryczny aspekt działalności prawicy jest przez media przemilczany. - Realne debaty, które były przeprowadzone przez prawicę w ramach projektu "Alternatywa", dotyczyły gospodarki i finansów publicznych, zdrowia, pracy, finansów samorządowych, wsi, rolnictwa, energetyki. Tymczasem jedynie dwie pierwsze debaty były przedstawione przez media głównego nurtu. Wszystkie pozostałe zostały wyciszone - zarzucał.

Passent: Bo to nudziarstwo!

- Jako przedstawiciel mediów powiem: to jest nudziarstwo. I to nie jest wyciszone dlatego, że "bierze się to z prawicy" - odpowiadał prowadzący audycję Daniel Passent. I kontrował zarzut, jakoby media przemilczały stanowiska prawicy: - Wystarczy, że ktoś powie, że wierzy w zamach, wystarczy, że ktoś powie, że prezydent jest wybrany nie fair czy że ktoś jest sługusem niemieckim - to, chociaż pochodzi z prawicy, trafia na pierwsze strony. A kogo interesują debaty polityków o stanie służby zdrowia czy zatrudnieniu?

Passent wyjaśniał: - Nie to dzisiaj określa prawicę, że dyskutuje o rynku pracy czy służbie zdrowia. Moim zdaniem to jest jej makijaż - żeby nikt jej nie zarzucał, że zajmuje się kodem, w którym jest "patriotyzm", "zdrada", "serwilizm", "okupacja". A to jest prawdziwy kod, którym porozumiewa się prawica - tłumaczył.

Kto co przemilcza?

- A może dla lewicy i centrum taka prawica, nie z debat, jest wygodniejsza do dyskusji i to, co nie pasuje do takiego jej obrazu, blokują? - sprzeciwiał się dr Żukowski. Na to odpowiedział Daniel Passent: - W prawicowej prasie jest przecież podobnie, np. w "Uważam Rze", gdy Instytut Obywatelski (think tank Platformy Obywatelskiej - red.) zorganizuje debatę o pracy czy służbie zdrowia - czy to jest omawiane? To też nikogo tam nie interesuje.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM