Wałęsa: Trzeba izolować tych, którzy dziś używają kamieni, gdy jest epoka intelektu

- Należy izolować ludzi nieodpowiedzialnych, którzy używają kamieni, gdy jest epoka intelektu - mówi Lech Wałęsa. B. prezydent w wywiadzie dla ?Wprost? pytany o przyczynach katastrofy w Smoleńsku powtarza, że zdecydowała nieodpowiedzialność Kaczyńskich. - To nieszczęście spowodowała próba rozpoczęcia kampanii wyborczej od wizyty w Katyniu - twierdzi Wałęsa.
Według Wałęsy ostry podział polityczny, z którym mamy dziś do czynienia w kraju, spowodowany jest przez ludzi, który nie potrafią walczyć na programy, a do bieżącej polityki używają "agentów" i "przeszłości".

"Rozróby, walki na kamienie to hańba i wstyd"

- Na nic innego ich nie stać. Tak będzie jeszcze przez jakiś czas, ale w końcu zwycięży mądrość, program, a nie uliczne kryteria (...). Był czas, że chodziłem na wszelkie demonstracje i walczyłem. Ale to był okres, gdy w Polsce nie było wolności. Dziś, gdy wszystko można załatwić kartką wyborczą, rozróby, walki na kamienie to hańba i wstyd. Należy izolować ludzi nieodpowiedzialnych, którzy używają kamieni, gdy jest epoka intelektu - przekonuje Lech Wałęsa. - W poprzednim systemie walka na ulicy miała sens, ale w tym nie, bo państwo jest nasze, wspólne - dodaje.

Wałęsa pytany o współczesną scenę polityczną w Polsce twierdzi, że trzeba na nowo zdefiniować lewicę i prawicę. Zdaniem byłego prezydenta lewica tylko udaje swoją opiekuńczość, a to wystarczy tylko do wygrania wyborów, ale nie pomoże w załatwieniu autentycznych ludzkich problemów. - Szczerze mówiąc, to ani na lewicy, ani na prawicy nie dzieje się dziś nic mądrego. Kontynuują stare pomysły, które już dawno się przeżyły - ocenia.

O katastrofie zdecydowała nieodpowiedzialność braci Kaczyńskich

- Dowiemy się, ze zdecydowała nieodpowiedzialności Kaczyńskich. To nieszczęście spowodowała próba rozpoczęcia kampanii wyborczej od wizyty w Katyniu. Na to trzeba dowodów. I te dowody się znajdą, jeśli taki będzie interes rosyjski czy amerykański. Oni mają wszystko nagrane. Kiedy to wyjdzie, oczywista prawda stanie przed oczami wszystkich. Jarosław Kaczyński nie wytrzyma psychicznie, kiedy trzeba będzie spojrzeć w oczy rodzinom ofiar tej katastrofy. Dlatego - przekonuje Wałęsa - Kaczyński opowiada o zamachu. - Zamach jest mu potrzebny, bo daje mu usprawiedliwienie - dodaje.

Wałęsa pytany o dowody na swoje mocne stwierdzenia przyznaje, że bardziej kieruje się intuicją i logiką niż materialnymi dowodami, ale uważa, że te istnieją. - Jak można nie kontrolować rozmów, gdy mamy tak rozwiniętą technikę? - pyta retorycznie.

- (...) Znam Kaczyńskich doskonale. Wiem, że Lech nie robił żadnego ruchu bez konsultacji z Jarosławem. To był jakiś kompleks. Wszystkie decyzje należały do Jarosława. Ta o lądowaniu też. W jakimś sensie szkoda mi Jarosława, z drugiej, cała ta rozgrywka wokół katastrofy jest koszmarna. Była komisja. Powinniśmy wierzyć ludziom, którzy badali tę katastrofę - mówi we "Wprost" Lech Wałęsa.

Cały wywiad w najnowszym numerze "Wprost".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM