"Sikorski nie osiągnie nic, bo Rosjanie już się zirytowali. Nie oddadzą wraku, żeby nim grać"

Bartosz Węglarczyk nie ma wątpliwości, że ofensywa min. Sikorskiego w sprawie zwrotu wraku prezydenckiego tupolewa skończy się porażką. - Rosjanie już się zirytowali. A nawet gdyby nie zirytowali się, to pani Ashton ma tak słabą pozycję, że nie ma znaczenia, co powie Rosjanom - mówił wiceszef "Rzeczpospolitej" w TOK FM. Minister Sikorski rozmawiać dziś będzie z szefem rosyjskiej dyplomacji.
Radosław Sikorski najpierw poprosił szefową unijnej dyplomacji o interwencję, w sprawie zwrotu przez Rosjan wraku prezydenckiego tupolewa. Dziś rozmawiać ma o tym z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem.

- Sikorski nie osiągnie nic, bo Rosjanie już się zirytowali. A nawet gdyby się nie zirytowali, to pani Ashton ma tak słabą pozycję, że nie ma znaczenia, co powie Rosjanom - stwierdził w TOK FM Bartosz Węglarczyk.

Rosja tłumaczy, że nie może zwrócić wraku tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku, bo ciągle trwa śledztwo w sprawie katastrofy.

Ale zdaniem Węglarczyka, nie o to toczy się gra. - Rosjanie nie oddają wraku, bo mogą nim grać jako symbolem w naszej wewnętrznej polityce - ocenił wiceszef "Rzeczpospolitej".

To, co robi Sikorski, nie ma związku z dyplomacją

Bardzo krytycznie działania szefa polskiej dyplomacji ocenia Jarosław Gugała. - Mam nadzieję, że za staraniami Sikorskiego idą profesjonalne działania dyplomatyczne. Bo dyplomacja nie polega na stawianiu pod ścianą i oskarżaniu Rosji. To koniec dyplomacji - stwierdził szef informacji telewizji Polsat.

Gugała nie ma wątpliwości, że kroki podjęte przez szefa polskiego MSZ szkodzą wizerunkowi Polski oraz relacjom polsko-rosyjskim.

Dlaczego więc min. Sikorski zdecydował się na tak kontrowersyjne kroki? - Albo desperacja była tak wielka, żeby to zrobić, albo zdecydowały nasze wewnętrzne powody polityczne. I trzeba było pokazać, że my się bardzo staramy, a Rosjanie są źli.

Przypomnijmy, że Jarosław Gugała ma na koncie epizod dyplomatyczny. W latach 1999-2003 był ambasadorem w Urugwaju.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM