Smolar: Kaczyński się ośmiesza. Dla polityka nie ma nic gorszego

- Kiedyś Jarosław Kaczyński budził obawę, a ona ma w sobie pewną powagę. Dziś słyszymy żarciki i śmiech - mówił Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego na antenie Radia ZET. W jego ocenie to koniec politycznej kariery prezesa PiS.
Zdaniem Aleksandra Smolara, PiS straciło kontakt z rzeczywistością. Świadczy o tym szereg wydarzeń. Jako pierwsze z nich prezes Fundacji Batorego wskazuje opublikowany niedawno przez "Gazetę Polską" wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS mówi w nim m.in., że był rozczarowany faktem, że 1981 roku nie został internowany.

Smolar przekonuje, że wyśmiany przez wielu komentatorów wywiad na pewno był autoryzowany przez pracowników sztabu Kaczyńskiego. - Zapewne usłyszymy wkrótce, jak któryś z nich wyleci - zapowiedział.

Drugim argumentem świadczącym, że PiS traci kontakt z rzeczywistością, jest przesadne zajmowanie się przez polityków tej partii historią. - Opozycja albo nie widzi, że są realne problemy, które interesują społeczeństwo, albo uważa, że takich problemów nie ma. Zaraz dojdziemy do Mieszka I i chrztu Polski. Zawsze można znaleźć ważną rocznicę i złożyć hołd Polsce chrześcijańskiej i ponadtysiącletniej - ironizował na antenie Radia ZET.

"Kaczyński nie jest w stanie się kontrolować"

Aleksander Smolar przywołał także reakcję Jarosława Kaczyńskiego na głośny artykuł "Rzeczpospolitej" o trotylu na wraku samolotu prezydenta. Prezes PiS mówił wtedy wprost, że ofiary katastrofy smoleńskiej zostały "zamordowane". - Widać było, że nie był w stanie się powstrzymać - powiedział Smolar o prezesie PiS.

To właśnie brak samokontroli jest zdaniem szefa Fundacji Batorego głównym problemem Jarosława Kaczyńskiego. - On nie jest w stanie się kontrolować - powiedział Smolar w rozmowie z Moniką Olejnik. - Napędza go nienawiść. Doprowadza do tego, że ludzie przestają go traktować poważnie - stwierdził.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM