Dziwisz: "Czy przyjdzie opamiętanie w polityce?". Sekielski: "Muszę zmartwić księdza kardynała..."

"Czy przyjdzie opamiętanie? Czy ulegnie zasadniczej zmianie styl uprawiania polityki?" - pyta dzisiaj w "Fakcie" ks. Stanisław Dziwisz. - Muszę zmartwić księdza kardynała - opamiętanie nie przyjdzie - komentował w Porannym Przeglądzie Prasy w TOK FM Tomasz Sekielski.
"Niepokoją nas nieustanne kłótnie na różnych szczeblach władzy i życia społecznego. Przychodzą na myśl drastyczne słowa Pawła Apostoła: 'A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli' (Ga 5, 15). Pomyślmy, ile w tych sporach marnuje się ludzkiej energii, ile rodzi się jałowej agresji, ile powstaje zgorszenia i zniechęcenia" - pisze w dzisiejszym "Fakcie" ks. Stanisław Dziwisz.

Duchowny pyta: "Czy przyjdzie opamiętanie? Czy ulegnie zasadniczej zmianie styl uprawiania polityki? Kto pierwszy zdobędzie się na odwagę, by zacząć inaczej i mądrzej, by spojrzeć głębiej?"

Sekielski: muszę księdza zmartwić...

Słowa Dziwisza komentował w Poranku TOK FM Tomasz Sekielski. Odpowiedział: - Muszę zmartwić księdza kardynała: nie przyjdzie opamiętanie, nie zmieni się styl uprawiania polskiej polityki i nie ma na razie chyba nikogo, kto mądrzej spojrzy i głębiej w przyszłość...

Prowadzący audycję przytoczył inny cytat z księdza: "Często w tych sporach nie chodzi o dobro wspólne, o szukanie najlepszych rozwiązań dla dobra narodu, ale są one przejawem wręcz alergicznej niechęci do myślących inaczej. W konsekwencji otrzymujemy zdeformowany obraz sensu władzy, którą albo się aktualnie sprawuje, albo o zdobycie której się walczy. Wtedy przestaje ona być służbą, a staje się celem samym w sobie".

- Święte słowa! - podsumował Sekielski.

DOSTĘP PREMIUM