Zamknięte lotnisko w Modlinie? Biednych nie stać na rzeczy tanie, a my jesteśmy biedni [PUBLICYŚCI]

- Biednych nie stać na rzeczy tanie. Jesteśmy krajem biednym, powinniśmy kupować rzeczy, które są lepsze - mówił w Poranku radia TOK FM Jarosław Gugała. Razem z Wojciechem Maziarskim i Tomaszem Sekielskim rozmawiali o zamknięciu lotniska w Modlinie.
- W przypadku Modlina, to powinien być świetnie zbudowany pas startowy z najlepszych materiałów - przekonywał Gugała. Jego zdaniem takiej sytuacji są po części winne media. Cały czas najważniejszym kryterium jest cena, a gdyby wybrano droższą ofertę media by się na to rzuciły - mówił.

- Padamy ofiarą mechanizmów demokratycznych, tzn. licytacji pomiędzy rządem a opozycją. Jeżeli rząd mówi, że zbuduje ileś tysięcy kilometrów autostrad i ma na to określoną pulę pieniędzy, to chce z powodów również propagandowych, wybudować tych kilometrów jak najwięcej - dodał Wojciech Maziarski, komentator "Gazety Wyborczej".

Zdaniem dziennikarzy, problemem w Polsce jest m.in. to, że najważniejszym kryterium w wyborze oferty na budowę infrastruktury jest cena. - Firma, która zbudowała ten pas w Modlinie, będzie musiała bulić jakieś pieniądze za karę. Prawdopodobnie padnie. Każdy następny startujący w przetargu 5 razy się zastanowi, zanim da taką ofertę - przekonywał Maziarski.

Według Jarosława Gugały budowa infrastruktury takiej jak lotnisko to perspektywa kilkudziesięciu lat. Jeżeli nie istnieją instytucje niezależne od polityki (która działa w perspektywie "do wyborów"), które mogłoby decydować, jakie inwestycje są ważne. - Z perspektywy politycznej, lepiej taniej i szybciej, żeby móc się pochwalić przed kolejnymi wyborami, a nie lepiej drożej, dłużej, solidniej, żeby narodowi służyło przez kolejnych kilkadziesiąt lat - dodał Gugała.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM