Rok w cieniu Smoleńska. Kto kogo niszczy? PO i PiS - siebie nawzajem

"Kariera na grobach" kontra "zbrodnia" i "lista hańby" - oto, jak porozumiewali się w mijającym roku najważniejsi polityczni liderzy. Polsko-polska wojna o Smoleńsk, o wyjaśnienie przyczyn katastrofy, przestała być sporem o fakty - jest walką o kształt Polski, a przede wszystkim - o przyszłą władzę.
Tej - czego nie ukrywa - chce Jarosław Kaczyński, także - czy głównie po to, by rozliczyć rządzących. Za Smoleńsk. Bo, według prezesa PiS-u - to oni są za katastrofę odpowiedzialni.

Ten spór budował - czy raczej niszczył polską politykę w minionym roku - warto przypomnieć najważniejsze momenty i słowa w tym sporze.

Kariera budowana na grobach? Tusk i lista hańby

Kwiecień, debata w Sejmie. PiS chce przyjęcia uchwały wzywającej rząd Rosji do oddania wraku Tu-154M.Donald Tusk ostro atakuje . W jego ocenie - tylko ludzie "opętani nienawiścią do własnego państwa" wnoszą taki projekt uchwały. Na sali - krzyki i buczenie. Mównicę przejmuje Jarosław Kaczyński i słyszymy, że katastrofa smoleńska to wina Tuska.

Premier nie pozostaje dłużny - i tym razem idzie bardzo daleko. "Wolałbym się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować swoją karierę polityczną" - mówi. Jaka jest odpowiedź prezesa PiS? "To jest hańba, która przejdzie do historii Polski . I pan [Tusk - red.] się zapisze w tej historii razem z tymi, którzy są na polskiej liście hańby" - mówi Kaczyński. Kogo ma na myśli, mówiąc o polskiej liście hańby? Do dziś nie wyjaśnił.

Chwilowy przełom - PiS w górę "na plecach" technicznego premiera

Wojna smoleńska trwa do dzisiaj, z różnym natężeniem. Sondaże poparcia w zasadzie pozostają bez zmian - choć był korzystny dla PiS-u epizod. To przełom - na chwilę, opozycja w innej odsłonie. Jarosław Kaczyński zapowiada konstruktywne wotum nieufności. Po tygodniach spekulacji - kto kandydatem na premiera - PiS ujawnia.To prof. Piotr Gliński, socjolog , były przewodniczący Polskiego Towarzystwa Socjologicznego.

Prezes PiS przedstawia go na konferencji, po czym - opuszcza salę. Ku zaskoczeniu dziennikarzy. Sam kandydat na premiera zdziwienia nie okazuje - zajmuje się atakiem na rząd Donalda Tuska. "Podręcznikowy przykład złego rządzenia" -mówi o obecnym gabinecie . Kilkanaście dni trwa ta ofensywa, pomysł na rząd techniczny chyba się podoba, PiS w sondażach po raz pierwszy od dawna dogania PO. Do czasu.

Sondażowy zjazd na trotylu

Trend wznoszący PiS-u przerywa trotyl. Konkretnie - publikacja "Rzeczpospolitej" o odkryciu na wraku tupolewa śladów materiałów wybuchowych, w tym trotylu. Prezes nie czeka na oświadczenie prokuratury - już przed południem mówi o "niesłychanej zbrodni" i zamordowaniu 96 osób. Winą obarcza rząd, oskarżając go o mataczenie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Premier Gliński zapada się pod ziemię, tematy gospodarcze znikają z repertuaru PiS-u. A sondaże, po kilku dniach wracają do normy - tej, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić. PO górą. Przyszły rok pokaże, czy największa partia opozycyjna przejdzie z - jak mówią niektórzy publicyści - "oparów smoleńskiej mgły" do realnego sporu o polską codzienność. Przed nami nie tylko trudny gospodarczo rok - także - spór o sprowadzenie wraku. I kolejny - co z nim zrobić. Czy, jak chce PiS - zmienić w pomnik, czy - to wersja Janusza Palikota - przerobić na złom.

Obsesje prezesa - Platforma o mijającym roku

Platforma nie ma powodów do narzekań. Mimo afery Amber Gold, źle przyjętych zmian w systemie emerytalnym - sondaże niewiele się zmieniają. Nie ma znaczenia nawet groźba podniesienia podatków czy - nieśmiałe na razie - uwagi ministra finansów o możliwej recesji w 2013. Skąd to się bierze? Opozycja jak mantrę powtarza - rząd Tuska PR-em stoi - jednak, zdaniem części publicystów, właśnie PR jest słabą stroną Platformy.

Autostrady na Euro - otwarte po mistrzostwach

Jest bardzo możliwe, że kluczem do stabilnego poparcia PO jest PiS. Niezależnie od okazji, Platforma pytana o własne błędy czy podsumowanie roku, odpowiada - dominują obsesje prezesa. - Polityka była przede wszystkim zdominowana przez obsesje prezesa Jarosława Kaczyńskiego - mówi szef klubu PO Rafał Grupiński. Pytany o sukcesy swoje i kolegów odpowiada - autostrady na Euro. Choć samokrytycznie i nieco surrealistycznie przyznaje, że "niektóre oddawane było po Euro 2012".

Amber Gold i rodzina premiera

Afera Amber Gold to mogło być Waterloo Platformy. Niejasne powiązania syna premiera, Michała Tuska z liniami OLT Express, którym doradzał równocześnie z pracą na gdańskim lotnisku dla opozycji były wodą na młyn. Według prezesa PiS-u - szef Amber Gold miał poparcie polityków PO - a że premier pochodzi z Wybrzeża, podobnie, jak twórca finansowej piramidy Marcin P., dla Jarosława Kaczyńskiego powiązanie było oczywiste. "Szef firmy Amber Gold miał bardzo wyraźne poparcie ze strony polityków rządzącej partii. A to prowadzi do pytania o szefa tej partii [Tuska - red.], tym bardziej że szef pochodzi z tego regionu".

Mimo afery z Amber Gold sondaże Platformy - mimo pewnych niejasności wokół rodziny premiera - znacząco nie drgnęły, niewiele zmienia się w samej PO. Konflikt Tusk - Schetyna uśpiony - a plany, jak zawsze były i są ambitne.

Zbudowanie wiary, dobry kierunek - Donald Tusk na 2013

Słynne już, drugie expose premiera miało być lekiem na słabnące nieco sondaże. Tusk obiecał m.in. dłuższe urlopy macierzyńskie i przeznaczenie sporych sum na rozwój inwestycji. Nie wprost, ale znów nawiązał do strategii "ciepłej wody w kranie" - mówił o codziennym trudzie, by odbudować zaufanie do władzy i o tym, by codzienne sprawy Polaków szły w dobrym kierunku. "Chodzi o zbudowanie na nowo wiary. Nie tylko we władzę i nie głównie we władzę, ale wiary w to, że ich sprawy, codzienne sprawy zwykłych Polaków mogą iść w dobrym kierunku".

Na razie - w dobrym kierunku idą notowania - Tusk w rankingu na polityka roku był drugi - a po sześciu latach rządzenia to raczej niezły wynik. Wygrał Bronisław Komorowski (sondaż CBOS).

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM