Minister transportu: Tomaszowi Lisowi przydałby się w życiu fotoradar [LIST]

- Tomasz Lis za szybko jeździ, za szybko ocenia, za szybko wysuwa wnioski, stąd oceny są wyjątkowo pobieżne. Proszę więc Pana Redaktora, żeby trochę zwolnił - pisze w liście Sławomir Nowak. Minister transportu zdecydował się napisać polemikę do tekstu dziennikarza, który wezwał do ?narodowej walki z fotoradarami?.
Lis uważa, że rząd - pod pozorem dbania o bezpieczeństwo obywateli -postanowił zadbać o dodatkowe wpływy do budżetu. Lis wypowiada fotoradarom wojnę. - Szczyt głupoty. A w wykonaniu dziennikarza to karygodne -odpowiadał mu Jacek Balkan, dziennikarz motoryzacyjny Radia TOK FM.

- Będę się upierał, że jeżeli najpierw robimy zapis w budżecie pt. półtora miliarda wpływów z fotoradarów, czyli 60-krotny wzrost dochodów z mandatów, a potem powstaje narodowy plan bezpieczeństwa na drogach, to jest to podejrzane - mówił rano w TOK FM Tomasz Lis. I w tym momencie do dyskusji włączył się minister transportu. Poniżej cały list otwarty Sławomira Nowaka.

--------------------------------------------------------------------

Tomaszowi Lisowi przydałby się w życiu fotoradar

Wczorajszy tekst redaktora Lisa, w którym nawołuje Polaków do Narodowego Programu walki z fotoradarami, dowodzi tylko jednego - Pan Tomasz Lis za szybko jeździ, za szybko myśli, za szybko ocenia, za szybko wysuwa wnioski, stąd oceny są wyjątkowo pobieżne. Proszę więc Pana Redaktora, żeby trochę zwolnił. Wolniej - wtedy można się zastanowić i nad paroma faktami. I jeszcze proszę, żeby tylko choć na chwilę wyciszyć ego, które wie lepiej (wie lepiej, jaka prędkość jest adekwatna na danym odcinku drogi, wie lepiej, że tego znaku tu nie powinno być, wie lepiej, że ten fotoradar to stoi tylko po to, żeby nabić kieszeń Rostowskiemu). Także w zawodzie dziennikarza czasem wolniej - podobnie na drodze - znaczy mądrzej. A teraz do rzeczy.

Najpierw drogi

Żaden rząd nie zrobił tak wiele w kwestii budowy nowych dróg jak rząd Donalda Tuska. W minionych pięciu latach wydaliśmy na budowę i modernizację dróg ponad 110 mld zł. Jeśli chodzi o drogi krajowe, to od 2007 roku oddaliśmy ich do użytku 2200 km, a ponad 5000 km dróg krajowych wyremontowaliśmy. Wiem, że to dużo i mało równocześnie. Ale gonimy wieloletnie zaległości, i zdaję sobie sprawę, że nie zawsze w tempie, które nas wszystkich zadowala. Na pewno na tym nie poprzestaniemy. Do 2015 roku chcemy oddać kolejne 800 km dróg ekspresowych i autostrad. Obok tego są drogi lokalne. W latach 2008-2012 to 9000 km zmodernizowanych dróg lokalnych, a do 2015 planujemy modernizację dalszych 6000 km.

To oczywiste, że nowoczesne drogi to największe marzenie kierowców. Często mówią oni, że gdyby w Polsce były lepsze drogi, wypadków byłoby mniej. Mają w tym dużo racji. Bo na ekspresówkach i autostradach wypadkowość jest dużo mniejsza. I właśnie dlatego Sejm pozwolił kierowcom jechać 120 km na ekspresówkach i 140 na autostradach plus 10 km tolerancji. Ale drogi to nie wszystko. We Francji, w której wybudowano nowoczesne drogi, liczba wypadków zmniejszyła się dopiero po wprowadzeniu systemu fotoradarowego. Tam jest ich ponad 3 tys! Podobnie w Wielkiej Brytanii, Włoszech czy Holandii, a ostatnio na Węgrzech. Po wprowadzeniu takiego systemu w tych krajach liczba ofiar spadła średnio o 45 proc. Cała Europa, niezależnie od jakości dróg, chorowała na tę samą chorobę: śmierć na drogach. I cała Europa ma na recepcie wypisane to samo wskazanie - trzeba zwolnić.

Same drogi nie wystarczą

W Polsce już coś drgnęło, ale dopiero w 2012 roku. W dużej mierze dzięki oddanym w ostatnich latach nowoczesnym drogom w Polsce, ale nie tylko. Od lipca 2012 roku zaczęliśmy sukcesywnie uruchamiać system fotoradarowy. I to jest druga ważna przyczyna mniejszej liczby zabitych w 2012 roku.

Ciągle jest to jednak 3500 ofiar i ciągle też jesteśmy liderem, jeśli chodzi o ilość zabitych na 100 wypadków drogowych. Prawie połowa ofiar na drodze (43 proc.) ginie z powodu nadmiernej prędkości. Oczywiście, że nie tylko prędkość jest przyczyną wypadku, ale zawsze zaostrza ciężar wypadków. Co roku ubywa nam w Polsce jedno małe miasteczko, w którym mieszkali zarówno dorośli, czyjeś dzieci, mężowie, żony, siostry, bracia, zwolennicy różnych partii, lubiący redaktora Tomasza Lisa i tacy, którzy za nim nie przepadali. Każdy miał imię i nazwisko, wszyscy chcieli żyć! I to głównie dlatego, że nasz stosunek do bezpieczeństwa ruchu drogowego jest totalnie lekceważący. To się musi skończyć.

Umowa społeczna

Zdaję sobie sprawę, że jest wiele "ale". Każdy ma swoje. Znaków jest za dużo, drogi są złe, gminne fotoradary czasem stoją w miejscach, które mają niewiele wspólnego z bezpieczeństwem ruchu drogowego, szkolenie kierowców mogłoby być lepsze itd. To wszystko wiem. Właśnie dlatego Narodowy Program Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zakłada zmiany w tych wszystkich obszarach. Gdyby redaktor Lis zwolnił, i przeczytał nasz dokument, dowiedziałby się, że nie podchodzimy do bezpieczeństwa ruchu drogowego na zasadzie: tylko brać, nic nie dawać. Zweryfikujemy lokalizację wszystkich gminny fotoradarów w Polsce (nowe rozporządzenie Ministra Transportu), zrobimy audyt oznakowania wszystkich dróg, poprawimy szkolenie kierowców (nowe egzaminy prawa jazdy), budujemy kolejne nowoczesne drogi (tylko w 2013 to 18 mld zł). Wszystko to jednak nie spowoduje, że przed szkołą w Cekcynie, gdzie ostatnio na przejściu dla pieszych potrącono chłopca, kierowcy nagle zaczną zwalniać. Tam jest znak ograniczenia prędkości i znak ostrzegający o bliskości szkoły, ale same, nawet właściwie postawione znaki nie sprawią, że kierowcy zaczną nagle zwalniać wszędzie tam, gdzie teraz sieją strach. A sieją, bo sama Generalna Inspekcja Transportu Drogowego ma kilkaset wniosków społecznych o umiejscowienie fotoradaru, a na naszej stronie, na której można zgłosić zastrzeżenia co do lokalizacji fotoradarów w Polsce, można też złożyć wniosek o nowy fotoradar i internauci już korzystają z tej możliwości - w ciągu tylko dwóch dni mamy kilkadziesiąt próśb!!!

Życie jest bezcenne

Uruchomienie systemu fotoradarowego w Polsce to wynik projektu wynikającego z rekomendacji Unii Europejskiej. Unia nie dała Polsce środków na jego realizację po to, żebyśmy poprawili swoje wpływy do budżetu. Rekomendacja Unii jest jasna - mniej zabitych i rannych.

Wczoraj pokazaliśmy konkretnie: 315 fotoradarów Inspekcji Transportu Drogowego i ok. 240 fotoradarów straży gminnych. Nie jest ich więc tak dużo (Francja 3000, RFN 4000). Być może wrażenie dużej ilości fotoradarów, o którym Pan pisze, wynika z tego, że zalicza Pan do nich atrapy postawione wiele lat temu w liczbie 800 sztuk po całej Polsce. Cześć wymienionych 315 fotoradarów GITD jest montowana właśnie na tych masztach, część jest likwidowana.

Wdrożenie systemu w oczywisty sposób wiązało się z większą ilością nakładanych mandatów, a co za tym idzie, wzrostem środków do budżetu państwa. Szacunkowe 1,5 mld zł wpływów z mandatów, tak jak każda inna prognoza wpływów, musiało zostać wpisane do projektu budżetu. Ale to TYLKO prognoza wpływów. Chętnie włączymy się z ministrem Cichockim do akcji "Zero kasy z mandatów dla Rostowskiego". Będzie to bowiem oznaczało, że mniej osób ginie na drogach i że przestrzegamy przepisów ruchu drogowego. Rozmawiałem już z ministrem Rostowskim na ten temat. On także chętnie włączy się do tej akcji.

Last but not least - prawa trzeba przestrzegać

I ostatni argument, choć paradoksalnie obiektywnie najważniejszy. Dlaczego nie walczy Pan z systemem monitoringu w sklepach, który chroni właścicieli przed kradzieżami. Albo systemem monitoringu na stadionach, który wyłapuje agresywnych kiboli. Albo systemem monitoringu na ciemnych ulicach, który ma nam zapewnić poczucie bezpieczeństwa, czemu nie wnioskuje Pan o usunięcie spod swojego domu ograniczenia prędkości? Kto dał Panu prawo do nawoływania do jawnego łamania przepisów, tylko dlatego, że uważa je Pan za nieważne, a może uznał Pan, że to będzie zwyczajnie popularne? Rozumiem wzburzenie Polaków wynikające z systemu sankcji, ale pamiętajmy, że są to sankcje za łamanie przepisów. I to sankcje, przed którymi ostrzegamy znakiem - uwaga fotoradar. Czy czasem trochę nasz świat nie stanął na głowie? Chcielibyśmy mieć nowoczesne drogi, lepsze oznakowanie, lepsze szkolenie kierowców, byle bez żadnych ograniczeń? Jak to z nami jest, że wystarczy, że wyjedziemy za granicę i tam ograniczenia nam nie przeszkadzają i stosujemy się do nich? Ale u siebie - fantazja ułańska na drogach! Wara od mojej wolności! A że Pańska wolność z ciężką nogą na gazie zagraża wolności innego kierowcy, pieszego albo malucha, który idzie do szkoły? To bez znaczenia? Życie to nie gra komputerowa, gdzie można powtórzyć misję. W Polsce samobójstwo nie jest karane, tyle że w wypadku można zabić kogoś innego nie siebie! I trzeba potem z tym żyć!

Zrozumiałbym, gdyby taki tekst napisał wzburzony obywatel, który ma prawo wyrazić swoją złość. Wtedy to na mnie spoczywa obowiązek wytłumaczenia mu, dlaczego wprowadzamy ten system. Od liderów opinii, szefa poważnego tygodnika jednak oczekiwałem większego namysłu i głębszej refleksji. Mam nadzieję, że tym razem, zanim znów uruchomi Pan swój autorytet, zatrzyma się Pan choć na chwilę. Proponuję wykorzystać ją na lekturę raportu o doświadczeniach innych krajów (odsyłam choćby do "Cochrane Review" )

We środę z ministrem Jackiem Cichockim przedstawiliśmy projekt programu, nad którym można się pastwić, którego końcowa wersja będzie zawierała wnioski, tych którzy poświęcą odrobinę czasu na lekturę i przesłanie swoich refleksji. Drodzy kierowcy - internauci - facebookowcy - pokażcie swoją siłę, najlepiej na www.ocenprogrambrd.pl.

Sławomir Nowak, Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (41)
Minister transportu: Tomaszowi Lisowi przydałby się w życiu fotoradar [LIST]
Zaloguj się
  • bezspokoju

    Oceniono 58 razy 28

    Każdy debil za kierownicą przekraczający dozwoloną prędkość powinien być surowo trzepnięty po kieszeni. Jeżeli debil chce się zabić, niech to robi na WŁASNY rachunek bez ciągnięcia ze sobą INNYCH do grobu.

  • demolka666

    Oceniono 60 razy 14

    lis idzie w zaparte i broni swojego pomysłu już tylko dla zasady, nie potrafi się wycofać z honorem, musi brnąć - to bez sensu! nie ma racji i wygaduje głupstwa! - jeśli dla niego 555 polskich fotoradarów to dużo, to co mają powiedzieć niemcy (4000 fotoradarów!!!) albo francuzi (3000)? panie lisie, odpuść pan, nie masz pan racji tym razem...

  • felis.catus.pl

    Oceniono 31 razy 13

    Ze znakami minister strzelił sobie w kolano,ulice wyglądają jak choinki na św.Lokalizacja radarów też nie zawsze dobra.

  • boykotka

    Oceniono 26 razy 12

    Nie rozumiem całej tej draki a właściwie rozumiem całe to "polaczkowstwo" Ponad 10 lat temu przyjechała do mnie koleżanka ze Szwecji, nowiusieńkim fantastycznym autem i jeździła po mieście 40km/h bez względu na znaki - oczywiście przez wszystkich "obtrąbiana" Wyjaśniła mi, że u nich w Malme takie ograniczenie jest w mieście, mandaty za przekroczenie prędkości bardzo wysokie i ona tak już się nauczyła jeździć i nic na to nie poradzi.

    Szanowni rodacy. Nauczmy i my się stosować do przepisów, nie kwestionujmy ich w takiej formie. Możecie Państwo swój protest wyrazić przy urnach, nie nawołujcie jednak do razu do narodowego nieposłuszeństwa, bo Polska od lat ponad 20 jest wolnym krajem i nie zrobicie na złość nikomu innemu tylko samym sobie.

  • mrmarmark

    Oceniono 26 razy 6

    Pan redaktor Lis tak się podniecił, że dzisiaj w poranku stwierdził, że w Niemczech na autostradach nie ma ograniczenia prędkości co jest ewidentną nieprawdą (ta bzdura jest zresztą bardzo popularna i często przez wielu powtarzana). Ogólnie nie ma, to prawda, zalecana jednak prędkość to 130 km/h a miejscowo i czasowo (w zależności od lokalnych warunków) jest naprawdę sporo ograniczeń!

  • druz_2

    Oceniono 25 razy 3

    Panie ministrze Nowak - rzecz cała idzie o "sensowne" ustawianie fotoradarów - nikt normalny nie twierdzi, że są zbędne. - pan tylko udaje, że nie rozumie i niczym tonący, jak brzytwy się chwyta "za słówka i zwroty" - ja rozumiem "taka praca" i pan musi.
    Rzecz w tym, że ja "nie chcem ale muszem" brać w tej grze udzia, grze moim kosztem i doskonale wiem o czym Lis mówi, gdy wytyka "zarobkowy" charakter większości fotoradarów stawianych nie tam gdzie rzeczywiście jest niebezpiecznie ( to mniejszość) lecz tam gdzie najłatwiej "trafić frajera".
    Niebezpieczne są "czarne punkty" - w okolicy ilu z tych punktów stoją już fotoradary panie ministrze?
    Co to znaczy bezpieczna prędkość? bezpieczna w jakich okolicznościach, jakich warunkach?
    Tzw "zmiennych" jest kilka a więc sens ma jedynie ustalenie "bezpiecznej prędkości" indywidualnie w każdej sytuacji a nie "generalnie" 50km/h na zasadzie "bo tak".- że to potrwa i kosztuje? a niech kosztuje - i tak ja za to płacę nie pan i pewnie nie wyjdzie wiele drożej niż za tę "opresyjną" infrastrukturę, której pan tak broni- bo musi.
    Powtarzam - sens jest taki, że kontestowane są ( na dzień dzisiejszy, na podstawie obserwacji)miejsca posadowienia większości tych urządzeń a nie ich sens.

  • macius261

    Oceniono 1 raz 1

    JESTEM ZA FOTORADARAMI. Ale pod warunkiem że nie będze ŻADNYCH świętych krów - i posłowie też będą podobnie odpowiadali, czemu zaprzeczają ostatnie medialne doniesienia.
    I pod warunkiem zweryfikowania bezsensownie ustawianych znakó ograniczenia prędkości.
    Pod tymi warunkami, i dalszą budową dróg (a choćby S7) , to jestem za jeśli ma to uratować kiedyć być może życie moje i mojej córki.

  • ekomorda

    Oceniono 5 razy 1

    W teorii wszyscy chcą dobrze...w praktyce wychodzi trochę coś innego.

  • shago0

    0

    cytując Nowaka " Od lipca 2012 roku zaczęliśmy sukcesywnie uruchamiać system fotoradarowy. I to jest druga ważna przyczyna mniejszej liczby zabitych w 2012 roku." czyli przed lipcem 2012 roku nie istniały w POlandii dowodzonej m.in przez Nowaka fotoradary, nie było puszek przy drogach, wszystko zrobiono w lipcu 2012 roku.
    gdyby nowak miał trochę rozumu w głowie toby wiedział, że w roku 2012 to zdezinstalowano dużo aparatów po to by zastąpić je nowszymi ale przetargi nie wyszły i tak przez dużą cżęśc roku bo konkretnie do listopada tych radarów nie było. więc dośc tej hipokryzji panie nowak bo to już nawet nie wstyd a po prostu żenada.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX