Kamiński: Metody CBA były legalne. Zatrzymywano podejrzanych, a nie świadków

- Metody CBA podczas akcji dotyczącej dr. G. były w pełni legalne i współmierne. Sugerowanie, że zostało złamane prawo, jest nadużyciem - powiedział w TVN24 Mariusz Kamiński, były szef CBA. Wyjaśnił także, że osoby zatrzymane w związku z tą sprawą ?to nie byli świadkowie, lecz osoby podejrzane?.
- Z mojej perspektywy ta akcja była przeprowadzona zgodnie z zasadami sztuki, w sposób profesjonalny i co najważniejsze zgodnie z interesem publicznym - powtórzył swoje argumenty Kamiński.

Jego zdaniem "sędzia Tuleya, oskarżając o zbrodnie stalinowskie, zachował się w sposób całkowicie niewłaściwy, niestosowny i nieproporcjonalny". - Tuleya nie ma materiału, który by świadczył, że doszło do popełnienia przestępstwa przez CBA - argumentował wiceprezes PiS.

Po raz kolejny zarzucił sędziemu Tulei brak bezstronności. - Uważam, że naruszył bezstronność, jaka powinna obowiązywać sędziego, więcej, naruszył godność funkcjonariuszy i prokuratorów. Również moją, wysuwając oskarżenia o stosowanie metod z najcięższych czasów stalinowskich. Dysproporcja wobec tego, co dzisiaj sędzia zrobił, czyli wskazał jakieś proceduralne uchybienia, jest tak daleko idąca, że w imię powagi wymiaru sprawiedliwości oczekuję, że odpowiednie instytucje sądowe zajmą się tym orzeczeniem sędziego Tulei, tymi jego słowami o metodach stalinowskich.

To były osoby podejrzane, a nie świadkowie

Były szef CBA polemizował także z faktem, że osoby zatrzymywane były świadkami i zastosowano wobec nich zbyt drastyczne metody. - To nie byli świadkowie, bo już sam fakt zatrzymania wskazuje, że były to osoby podejrzane o wręczanie korzyści finansowych dr. G. Sprawa doktora była tzw. sprawą aresztową, prokuratorzy mieli 48 godzin na przygotowanie dla sądu materiału uzasadniającego wniosek o tymczasowe aresztowanie, stąd działania były podejmowane w takim trybie - mówił w TVN24 Kamiński.

Dodał, że w tym wypadku nie ma mowy o stosowaniu nocnych przesłuchań jako metody śledczej, ale jako konieczności w pełni legalnej. Żaden przepis prawa nie został naruszony.

Wniosek o postępowanie dyscyplinarne

Kamiński przypomniał także, że złożył dziś wniosek o postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego Igora Tulei. Jego zdaniem,Tuleya złamał zasady etyki sędziowskiej, stawiając m.in. CBA zarzuty o stosowanie "metod zbrodniczych". Jego wątpliwości budzi nie sam wyrok, lecz jego ustne uzasadnienie, w którym sędzia Tuleya krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury, wskazując, że metody Biura - w szczególności nocne, wielogodzinne przesłuchania - kojarzą się z czasami stalinizmu w latach 40. i 50.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM