Prof. Czapiński o Tulei: Pierwszy odważny. Dlaczego wszyscy nabierali wody w usta?

- Sędzia Igor Tuleya to "pierwszy odważny", ale dlaczego do tej pory wszyscy bali się krytykować nadużycia władzy? - dziwił się w TOK FM prof. Janusz Czapiński. Jego zdaniem sędzia, autor miażdżącej oceny działań CBA ws. dr. G., ma więcej odwagi od politycznych przeciwników Prawa i Sprawiedliwości.
- Sędzia Tuleja zachował się niewątpliwie odważniej niż cała sejmowa komisja śledcza do spraw nacisków politycznych. Powiedział otwartym tekstem, co sądzi o takich metodach preparowania dowodów. To mały krok w kierunku, w którym będziemy podążać. Rozliczania przez trzecią siłę (czyli przez wymiar sprawiedliwości) nie tylko obywateli, ale i rządzących - mówił w "Popołudniu TOK FM" prof. Czapiński.

"Ci, którzy nabierali wody, bali się, że "oni" wrócą"

Psycholog społeczny dziwił się, że do tej pory nie rozliczono rządzących za naruszenia prawa. - Dlaczego wszyscy do tej pory nabierali wody w usta? I tak niezwykle delikatnie rozliczali różne metody działania. Nie chodzi tylko o IV RP - grzechy zdarzały się innym ekipom rządzącym. Wszyscy ci, którzy nabierali wody, bali się, że "oni wrócą". A jak wrócą, to nas rozliczą, bo my ich próbujemy rozliczać. I wreszcie znalazł się pierwszy odważny, który powiedział: niech sobie wracają. Ja i tak powiem, co mi leży na sercu, bo nie akceptuję takich metod - mówił Czapiński.

Sędzia, który wywołał burzę

4 stycznia sędzia Igor Tuleya skazał dr. Mirosława G., b. ordynatora kardiochirurgii stołecznego szpitala MSWiA, na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za korupcję - przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów; uniewinnił go od 23 zarzutów, m.in. mobbingu wobec podwładnych. Wyrok jest nieprawomocny. W ustnym uzasadnieniu sąd m.in. krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury w sprawie kardiochirurga. - Nocne przesłuchania, zatrzymania - taktyka organów ścigania w tej sprawie dr. Mirosława G. może budzić przerażenie - mówił sędzia. - Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. - czasów największego stalinizmu - dodawał sąd.

Krytyka i pochwała sędziego Tulei

PiS i SP chcą, by sędzia poniósł za te słowa odpowiedzialność dyscyplinarną, a nawet karną. PO i SLD bronią sędziego i mówią, że jest celem "ordynarnego ataku". Głos w sprawie zabierały też środowiska prawnicze. Krajowa Rada Sądownictwa uznała, że Tuleya nie naruszył prawa i zasad etyki. Zdaniem Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" żądanie napiętnowania sędziego wytykającego uchybienia w działalności instytucji państwowych stanowi naruszenie zasad państwa prawa.

Dziś Igor Tuleya wysłał CBA i Prokuraturze Okręgowej w Warszawie dwa zawiadomienia dotyczące "rażących uchybień" organów ścigania w sprawie kardiochirurga dr. Mirosława G.

DOSTĘP PREMIUM