Kazachstan przekreśli szanse na polityczny come back Kwaśniewskiego? [PUBLICYŚCI]

Współpraca z prezydentem Kazachstanu może zaszkodzić politycznym ambicjom Aleksandra Kwaśniewskiego?. - Nic nie tłumaczy tego, że były polski prezydent bierze pieniądze od tyrana - mówił dziennikarz Igor Janke w TOK FM. I zastanawiał się, dlaczego nagle "GW" "zajęła się tak bardzo Kwaśniewskim, który był przez lata hołubiony" przez gazetę.
O tym, jak Aleksander Kwaśniewski zarabia na życie, głośno stało się za sprawą "Gazety Wyborczej". Okazało się, że były prezydent oprócz zasiadania w radzie doradców firmy Kulczyk Investments zarabia też w Kazachstanie. Zasiada w Międzynarodowej Niezależnej Grupie Doradczej przy prezydencie Kazachstanu.

Jak Nursułtan Nazarbajew rządzi krajem, opowiadał w "Poranku Radia TOK FM" poseł PO Marcin Święcicki. - Opozycja, która go krytykuje, jest szykanowana. Np. uznawany za lidera opozycji Władimira Kozłow dostał siedem lat więzienia za próbę obalenia ustroju siłą, wzniecanie waśni społecznych itp. Karę odbywa w bardzo ciężkim więzieniu. Na początek "poczęstowano" go 10-dniowym karcerem. Nie dopuszczono do spotkania z żoną i adwokatami - wyliczał poseł Platformy Obywatelskiej.

Pomaganie "dzierżymordzie" to koniec marzeń o powrocie

Waldemar Kuczyński nie ma wątpliwości, że doradzanie prezydentowi Kazachstanu zaszkodzi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. - Można dyskutować o tym, czy to dobrze, czy źle, że on doradza "dzierżymordzie". I można oczywiście znaleźć argumenty za i przeciw. Ale bez względu na to cała sytuacja wygląda fatalnie. Często się przecież mówi o Kwaśniewskim w kontekście powrotu do czynnej polityki. Wydaje mi się, że to potężny cios. To będzie na każdym kroku wypominane Kwaśniewskiemu - oceniał w TOK FM były opozycjonista, a dziś niezależny publicysta.

To, jak były prezydent zarabia na życie, nie podoba się także Igorowi Janke z "Rzeczpospolitej". Choć jak przyznał w "Poranku Radia TOK FM", równie interesujące jest to, że informacje na temat Aleksandra Kwaśniewskiego publikuje "Gazeta Wyborcza".

- Trochę mnie fascynuje, że gazeta zajęła się tak bardzo Aleksandrem Kwaśniewskim, który przez lata był hołubiony przez "GW".

Bolesna prawda

Według Jankego można oczywiście traktować Kazachstan wyłącznie jako nadzieję na dostarczanie do Polski i Europy ropy naftowej. Ale takie postrzeganie przystoi przede wszystkim tych, którzy realnie odpowiadają i reprezentują interesy kraju.

- Z bólem serca powiem, że nie mam nic przeciwko temu, żebyśmy próbowali coś tam ugrać. Natomiast to w niczym nie tłumaczy tego, że były polski prezydent bierze poważne pieniądze od tyrana. Podobnie zresztą jak były brytyjski premier. Co mnie jeszcze bardziej szokuje - przyznał dziennikarz "Rz".

Oficjalnie nie wiadomo, ile zarabiają doradcy Nazarbajewa. Ale jak informują brytyjskie media, były premier Tony Blair może dostawać nawet 12-14 milionów dolarów rocznie.

- Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby Kwaśniewski, Blair i inni założyli jakiś komitet, który działa na rzecz udrożnienia kanałów przesyłu energii z Kazachstanu do Europy. Ale oni występują w imieniu prezydenta Nazarbajewa i biorą od niego pieniądze - podkreślał Janke.

Kulczyk groźniejszy od Kazachstanu

Jednak nie wszystkich oburza współpraca Aleksandra Kwaśniewskiego z przywódcą Kazachstanu. Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej" uważa, że znacznie bardziej szkodliwe jest to, że były prezydent bierze pensję od Jana Kulczyka.

- Chciałbym, żeby ta sprawa była przyczynkiem do szerszej dyskusji na temat relacji między biznesem i polityką. W najbliższym czasie czeka nas gigantyczny transfer pieniędzy publicznych do prywatnych korporacji. Zadaniem mediów jest sprawdzanie np., kto będzie budował elektrownię atomową.

Dlatego, jak przekonywał Sutowski, ważniejsze jest przyglądanie się "tym, którzy teraz są decyzyjni", niż byłemu prezydentowi.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM