Bielik-Robson: Ziemkiewicz chce się wylansować na lidera prawicy. I stawia na skrajne ruchy

- Jeżeli prawica miałaby się odrodzić, to w niepisowskiej formule. Być może opartej na radykalnym ruchu. A na ruchy skrajne stawia Ziemkiewicz. Zawsze kultywował w sobie brutalną, "zdrową" siłę - mówi w wywiadzie dla "Newsweeka" filozofka Agata Bielik-Robson. Przekonuje, że ostatnie kontrowersyjne wystąpienie Rafała Ziemkiewicza ma polityczny wymiar.
Agata Bielik-Robson przekonuje, że ostro skrytykowane wystąpienie Rafała Ziemkiewicza może być przejawem jego politycznych ambicji czy wręcz jego aspiracji do roli nowego prawicowego lidera.

- Prawica musi zdecydować, czy nadal wierzyć w Jarosława Kaczyńskiego, mimo że po raz szósty z rzędu przegrywa wybory, czy też porzucić PiS i wymyślić dla prawicy zupełnie inną formułę. Być może opartą właśnie na tym ludowym, radykalnym ruchu. Kto wie, czy nie właśnie na to stawia Ziemkiewicz? - mówi Agata Bielik-Robson w wywiadzie dla "Newsweeka". Zaznacza, że w tej chwili kluczową dla prawicy decyzją będzie, czy zgodzi się na legitymizację obozu radykalno-nacjonalistycznego, czy zdecydowanie się od niego odetnie.

"Brutalna, zdrowa siła"

Filozofka przekonuje, że Rafał Ziemkiewicz "zawsze kultywował w sobie brutalną, "zdrową" siłę. Dodaje, że ostatnim swoim wystąpieniem "Ziemkiewicz wykonał niebezpieczny, pionierski krok". - Sądzę, że on się przesuwa do czynnej polityki. Ma ochotę stać się trybunem tego - w jego mniemaniu najbardziej uciśnionego - prawicowego polskiego ludu.

Bielik-Robson przekonuje, że być może właśnie dlatego Ziemkiewicz odwołuje się do argumentów bliskich radykalnej prawicy i stąd głoszone przez niego opinie, jak ta, że "Żydzi obsiedli kulturę i media" czy że "sprawują inteligencki rząd dusz". Bo jak przekonuje filozofka, dzisiejszy ONR to ruch zdecydowanie antysemicki. - Przecież to są ludzie, którzy co roku świętują pogrom myślenicki... - mówi Bielik-Robson.

"Skorumpowana sitwa zdegenerowanych karierowiczów"

Wywiad z Bielik-Robson to komentarz do sporu między Rafałem Ziemkiewiczem i Dawidem Wildsteinem. Wildstein ostro skrytykował Ziemkiewicza za kontrowersyjne wypowiedzi w czasie spotkania promującego jego książkę. "Z Twojego wykładu dowiedziałem się, że międzywojenni Żydzi, w tym moi przodkowie, na wyższych uczelniach to była skorumpowana sitwa zdegenerowanych karierowiczów" - napisał wtedy Wildstein. "Jeśli Ziemkiewicz nie jest antysemitą, to kto nim jest?" - komentowała od razu na FB filozofka Agata Bielik-Robson.

DOSTĘP PREMIUM