Pitera: Gowin wczoraj w Sejmie nadużył trochę funkcji. Czasami kieruje się egoizmem

- Wypowiedział się w czasie dla członków Rady Ministrów, mówiąc jednocześnie swoje osobiste zdanie jako poseł. Z całą pewnością nadużył trochę swojej funkcji - tak wczorajsze sejmowe wystąpienie Jarosława Gowina ws. związków partnerskich oceniła w Radiu RMF FM Julia Pitera.
Wczoraj w Sejmie w czasie głosowań nt. projektów ustaw dot. związków partnerskich minister sprawiedliwości powiedział, że wszystkie trzy projekty są niezgodne z konstytucją. Nawet ten autorstwa jego partyjnego kolegi. Wypowiedź tę ostro skrytykował premier.

- To była sytuacja dość niezręczna. Pan minister Gowin jako człowiek tego rządu wykorzystał przepis regulaminu Sejmu i wypowiedział się w czasie dla członków Rady Ministrów, mówiąc jednocześnie swoje osobiste zdanie jako poseł. Z całą pewnością nadużył trochę swojej funkcji - stwierdziła Pitera. - Ja czasami odnoszę wrażenie, że pan minister Gowin często kieruje się takim własnym egoizmem - dodała.

- Myślę, że minister Gowin znowu wykorzystał taką sytuację, żeby podkreślić swoją samodzielność w polityce. On się czasami kreuje na takiego przywódcę prawego skrzydła w PO. Chyba trochę na wyrost - komentuje posłanka PO. Dodaje, że nie ma czegoś takiego jak jednolita frakcja konserwatywna w PO. - Jest grupa ludzi, która ma podobne poglądy i podjęła podobną decyzję. To nie była demonstracja w ramach frakcji. Absolutnie nie. Jestem pewna - powiedziała. Dzięki głosom Gowina i frakcji konserwatywnej projekty przepadły.

Wczoraj Ryszard Kalisz z SLD ocenił, że odrzucenie projektu ustawy autorstwa PO, to "kolejna odsłona procesu dezintegracji" tej partii. Polityk jest zdania, że jesienią tego roku nastąpią w Platformie pewne ruchy. - Oczywiście jest to proces, to nie od razu następuje, to jest kropla, kropla, kropla, ale znając szybkość procesów politycznych, ten moment będzie jeszcze w tym roku - zaznaczył wiceszef Sojuszu. - Czy PO jest jeszcze partią, to ja już w tej chwili mam wątpliwości. Platforma głosuje jak blok, nie jak partia, jak blok ludzi broniących swojej władzy. A tam, gdzie mamy projekty światopoglądowe, jest podział. Tak nie może być - dodał Kalisz.

DOSTĘP PREMIUM