Kwaśniewski: Nie mam zobowiązań, by mówić, ile zarabiam, ale podatki płacę w Polsce

- Nie mogę ujawnić, ile zarabiam, chociażby z tego względu, że w radach nie zasiadam sam, a nie mam upoważnienia do ujawniania zarobków innych osób - mówi były prezydent Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z ?Wprost?. Dodaje też, że wszystkie podatki płaci w Polsce.
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z "Wprost", odnosząc się do kwestii swoich zarobków w radach nadzorczych, podkreśla, że jako osoba prywatna nie jest zobowiązany informować o ich wysokości. Dodaje jednak, że wie o nich urząd skarbowy, ponieważ "wszystkie podatki płaci w kraju".

"Nie podjąłem decyzji ws. powrotu do polityki"

Na pytanie, dlaczego zarobki byłego prezydenta stały się kwestią, która interesuje media, prezydent Kwaśniewski mówi, że jest to prawdopodobnie związane z możliwością jego powrotu do polityki. - To takie pewnego rodzaju ostrzeżenie, żebym nie wracał, chociaż, jak podkreślam, jeszcze nie podjąłem żadnej decyzji w tej sprawie - mówi.

Były prezydent podkreśla, że nie może ujawnić wysokości swoich zarobków. - W radach, których jestem członkiem, nie zasiadam sam, a nie mam upoważnienia do ujawniania wysokości zarobków od innych osób. Musiałbym poinformować te osoby i uzgodnić z nimi, że taką i taką informację upubliczniam. To jest tzw. tajemnica handlowa, która obowiązuje wszędzie, na całym świecie, więc nie mam zamiaru jej łamać - dodaje.

"Jestem osobą prywatną"

- W dniu, w którym zdecyduję się, jeżeli zdecyduję się podjąć działalność publiczną, polityczną, ponownie, zacznę podlegać wszystkim przepisom, jakie są z tym związane, więc oświadczeniom majątkowym, informacji itp. - mówi Kwaśniewski.

- Dzisiaj jestem osobą prywatną i nie mam żadnych zobowiązań, żeby składać tego typu oświadczenia, poza urzędem skarbowym, co robię bardzo solennie. Wszystkie moje fundusze są w Polsce, wszystkie podatki płacę w kraju, nie mam żadnych kont za granicą, więc wszystko z punktu widzenia polskich władz państwowych jest całkowicie jasne i przejrzyste - dodaje były prezydent.

Cały wywiad ukaże się w najnowszym numerze tygodnika "Wprost".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (25)
Kwaśniewski: Nie mam zobowiązań, by mówić, ile zarabiam, ale podatki płacę w Polsce
Zaloguj się
  • niktwazny126

    Oceniono 25 razy 19

    Nie wszyscy takie oświadczenie przyjmą do wiadomości. Przede wszystkim zarobki bylego prezydenta są bolesne dla tych, ktorzy niewiele poza wysiadywaniem ław sejmowych potrafią. Nie wydaje mi się, żeby Kwasniewski chciał wracać do polityki, do użerania się z opozycją wobec partii rządzącej i z opozycją w samej tej partii. A lewica zbyt slaba, żeby z nią budować przyszłosć. Palikot też słaby, choć kto wie, może po ostatnich wydarzeniach słupki sondaży mu wzrosną.

  • sferk9

    Oceniono 21 razy 15

    Jeśli Kwaśniewski doradza tyranowi, to na pewno nie jak lepiej tyranizowac. Czy to dobrze czy źle, że tyran chce słuchać rad ludzi mądrych o demokratycznej orientacji?

  • rot.leszek

    Oceniono 24 razy 14

    I tu sie w pelni z p. Kwasniewskim zgadzam.
    Jako persona PRYWATNA! placaca (jak twierdzi) podatki w Polsce NIE MA ZADNEGO OBOWIAZKU ujawniac swoich DOCHODOW ! NIKOMU! poza fiskusem (zonie tez kwestia umowna)
    W cywilizowanych krajach np. Niemczech , dociekanie (bo tak to trzeba ujac) kto ile zarabia , podkreslam mowa o osobach prywatnych! - dyskredytuje praktycznie "dociekajacego"!
    Malo tego w niektorych Arbeitsvertrags (umowach o prace) jest zastrzezenie o nieujawnianiu zarobku pod kara sankcji (poniewaz wysokosc uposazenia ´wynegocjowana jest indywidualnie)

    Owszem niemieckie bulwarowki swego czasu tez "spekulowaly" w przypadku Schrödera
    ale tylko SPEKULOWALY!

    A dociekanie czyt. zagladanie komus do kieszeni to ..takie (jak to patagonscy indianie mowia) "typisch polnisch ist"...

  • szymek_50

    Oceniono 17 razy 9

    Dżentelmeni o swojej kasie nie rozmawiają, na Zachodzie to standard.
    U nas jak się chce komuś zaszkodzić, to mu się zagląda do jego portfela.

  • saidakbar

    Oceniono 7 razy 5

    a co was to qrwa obchodzi ile on zarabia wkurza mnie ta prymitywna zawiść że ktoś ma lepiej od nieudacznika który do niczego w życiu nie doszedł i wylewa tu swoje nędzne frustracje jest stare powiedzenie masz łeb i ch.j to kombinuj

  • rastablaster

    Oceniono 4 razy 0

    aj udało się Agorce dokopać Kwaskowi.

    fragmenrt wspomnień Leśnego dzika. Dziękujemy Agoro za lekcje demokracji. Nie dziwi ustatmi swoich szczekaczy opluwasz zwiąki zawodowe.

    "~leśny dzik: W 2004 roku bylem jeszcze pracownikiem Agory. Pracowalem w drukarni GW w Tychach na nocnej zmianie. Okolo 4 nad ranem przyszli kierownicy dzialu ekspedycji i dzialu druku i zaczely sie zwolnienia grupowe. Zmeczeni i niewyspani po 12 godzinnej zmianie ludzie dostawali wypowiedzenia i nakaz jak najszybszego opuszczenia Drukarni. Zwolniono ok 30% zalogi( lacznie w Agorze zwolniono 500 osób). Nie bylo zadnego ludzkiego slowa, Tylko szydercze usmiechy pupilków dyrekcji ( zwolniono ich równiez niedlugo potem).
    Wiazal sie z tym jeszcze jeden przekret, mianowicie osobom zwolnionym zabrano polowe akcji, które kilka miesiecy wczesniej na papierze z rak dyrektora im przyznano. Ten, kto zaopiekowal sie tymi papierami jest juz prawdopodobnie w USA. Gdzie byl wtedy Pan, który napisal ”Z dziejów Honoru w Polsce?
    Kiedy podobna sytuacja zdarzyla sie w innej firmie w Tychach dziennikarze GW zrobili wielkie larum. O tym, co wydarzyl sie tamtej nocy cisza. To byla niezla lekcja demokracji"

  • czarnep

    Oceniono 2 razy -2

    Prezydent, premier i inni wysocy rangą powinni już dożywotnio, nawet po skończeniu urzędowania, podlegać tym samym przepisom co urzędujący funkcjonariusze publiczni.
    Dlaczego?
    Ano dlatego, że w swoim życiu "po" życiu wykorzystują kontakty i prestiż zdobyty podczas sprawowania urzędu. Wykorzystywanie takich kontaktów do zdobycia władzy i pieniędzy, ale już bez konieczności spowiadania się nam, społeczeństwu, czyli tym, którzy pozwoliliśmy jemu/jej sprawować taki urząd,
    nie wydaje się być uczciwe.

    Shroeder - Gazprom
    Marcinkiewicz - ciepła posadka w banku w Londynie
    Kwaśniewski - doradca dyktatora

    Nieładnie panowie.

  • w.zboralski

    Oceniono 12 razy -2

    Nie jest osobą prywatną ktoś, kto AKTULANIE współpracuje z przywócą jakiegoś państwa jako przedstawiciel polskiego estabiliszmentu reprezentującego doświadczenie polityczno-gospodarcze z okresu bycia samemu prezydentem Polski. Poza tym Kwaśniewski Aleksander nadal korzysta z rządowej ochrony osobistej - a OSOBY PRYWATNE z takiej ochrony nie korzystają - tylko OSOBY PUBLICZNE!!!!

  • kola

    Oceniono 9 razy -3

    Zarobki osób prywatnych są tajemnicą, ale nie zarobki sprzedawczyka Polaków (Irak, Szymany, konkordat), który do dziś jest utrzymywany z pieniędzy podatnika a w dodatku - jak donosi prasa - otrzymuje pieniądze od oligarchów i dyktatorów za niewiadome, podejrzane 'usługi'.

    Kto nam zaręczy, że Kwaśniewski nie otrzymuje pieniędzy od obcych mocarstw i rządów (Watykan, USA), z którymi wiemy, że już w przeszłości współpracował? Może to są po prostu gratyfikacje za usługi, które oddał obcym rządom kiedy pełnił urząd prezydenta RP?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX