PO, PSL, RP: Niech TVP puści "Anatomię upadku". Ale film National Geographic też

Politycy PO, PSL i Ruchu Palikota są za tym, by TVP wyemitowała film o katastrofie smoleńskiej pt. "Anatomia upadku" Anity Gargas. - Jestem za pełnym pluralizmem - mówił w Radiu Zet Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. Rozenek, podobnie jak europoseł PO Jacek Protasiewicz, zaznaczył, że film Gargas powinien być wyemitowany równolegle z filmem "Śmierć prezydenta" wyprodukowanym przez National Geographic.
O emisję filmu "Anatomia upadku", który kwestionuje ustalenia polskiej i rosyjskiej komisji badającej katastrofę smoleńską, zwróciło się kilka dni temu Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. "Pozwalamy sobie przypomnieć, że obowiązkiem telewizji publicznej jest wszechstronne informowanie o najważniejszych wydarzeniach współczesnej historii Polski" - czytamy w liście SDP do TVP. Film Gargas to już kolejna produkcja smoleńska "Gazety Polskiej".

Z kolei w niedzielę o godz. 21 na kanale National Geographic wyemitowany zostanie film "Śmierć prezydenta" opowiadający o wypadku "z punktu widzenia polskiej komisji", która badała sprawę. Zdaniem polityków oba filmy powinny być pokazane w telewizji publicznej.

"Mamy telewizję rządową"

- Jeśli ma być pokazana w TVP "Anatomia upadku", to równolegle z filmem wyprodukowanym przez National Geographic. Tak, by pokazać oba punkty widzenia. To byłoby sensowne - uważa poseł PSL Stanisław Żelichowski.

Z Żelichowskim zgadza się rzecznik PiS Adam Hofman. - Jeżeli TVP chce pokazać NG, to musi pokazać też drugi. Powinny się pojawić w przestrzeni publicznej równorzędnie, wtedy będziemy mieli do czynienia z telewizją publiczną - mówił. - Jeżeli telewizja przekazuje jedną wersję, mamy do czynienia z telewizją rządową. A to, niestety, staje się normą - dodał.

"Pokazać. Ale pewnie będzie równie głupi jak poprzednie"

Poseł Ruchu Palikota Andrzej Rozenek przyznał, że nie widział "Anatomii upadku". - Ale telewizja powinna puszczać wszystko, o ile trzyma coś poziom techniczny i nadaje się do emisji. Również filmy Konrada Szołajskiego, które leżą na półce dlatego, że krytykują Kościół katolicki. Jestem za pełnym pluralizmem. Jestem przeciwny, by kłaść filmy na półkę dlatego, że nie odpowiadają jakiejś ideologii. Niech sobie ludzie sami zdanie wyrobią - mówił. - Jak znam życie, bo poprzednie filmy o Smoleńsku oglądałem, będzie on równie głupi. Większość ludzi określi to jako głupią propagandówkę.

"Po filmach powinna nastąpić dyskusja"

Podobne stanowisko ma europoseł Jacek Protasiewicz. - Emisja obu miałaby sens, ale po filmach powinna nastąpić dyskusja. Jak będę rozmawiać z prezesem telewizji, powtórzę to - dodał.

Zdaniem Janusza Zemke, który filmu nie widział, wszystko zależy od tego, "jaki to film". - Telewizja nie powinna pokazywać filmów pod naciskiem. Telewizja bierze odpowiedzialność za jakość materiałów. Najlepiej, by partie miały swoje bloki programowe w telewizji i w paśmie PiS byśmy to puścili - dodał.

"Błędy merytoryczne"

Przypomnijmy: Kilka dni temu eksperci lotniczy oraz byli członkowie komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej obejrzeli i ocenili film "Anatomia upadku" autorstwa Anity Gargas. W rozmowie z "Polityką" specjaliści wypunktowali szereg błędów merytorycznych popełnionych przez twórców filmu. - Świadkowie w zasadzie potwierdzili nasze ustalenia - twierdzą.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM