"Nie mogę i nie akceptuję nielojalności w partii. Większość w Sejmie nie za wszelką cenę"

Minister Gowin pokajał się i zostaje w rządzie. Wg Grzegorza Schetyny w PO muszą zapaść ważne decyzje po głosowaniu ws. związków partnerskich. - Nie akceptuję nielojalności w partii - mówił w TOK FM wiceprzewodniczący PO. Zdaniem Schetyny PO nie może pozwolić sobie na utrzymywanie władzy za wszelką cenę. - W polityce jest się po to, żeby realizować program i zachowywać się przyzwoicie - stwierdził.
Jarosław Gowin pokajał się i zostaje w rządzie. Ale Grzegorz Schetyna jest przekonany, że na tym nie kończy się sprawa zachowania ministra i 45 posłów PO podczas piątkowego głosowania w sprawie związków partnerskich.

- Nie akceptuję nielojalności w partii. Jeżeli ludzie są w klubie parlamentarnym, to muszą wiedzieć, że lojalność jest bardzo ważna. Jeśli nie najważniejsza - oceniał wiceszef PO w "Poranku Radia TOK FM".

Większość - tak. Ale nie za wszelką cenę

Schetyna nie odpowiedział wprost na pytanie, czy ceną za nielojalność powinno być usunięcie z klubu Platformy. Polityk PO doskonale wie, jak niewielką przewagę w Sejmie ma koalicja rządowa. Ale mimo wszystko uważa, że "nie można być zakładnikiem" takiej sytuacji.

- Nie po to jesteśmy w polityce, żeby mieć większość za wszelką cenę. W polityce jest się po to, żeby realizować program, móc spojrzeć sobie w lustrze w oczy, i żeby zachować się przyzwoicie - stwierdził Grzegorz Schetyna.

Nowa koalicja?

Kryzys w Platformie Obywatelskiej rozpoczął znowu dyskusję nad tym, czy lekarstwem na kłopoty partii rządzącej nie byłaby zmiana koalicjanta. Bo radykalne rozwiązanie problemu, czyli usunięcie konserwatywnych posłów, oznacza de facto szukanie nowych partnerów do sprawowania władzy.

Schetyna, który chce wyciągać konsekwencje wobec niesubordynowanych kolegów i koleżanek, uciął rozmowę o porozumieniu Platformy z SLD i Ruchem Palikota. - To w poważny sposób rozsadziłoby cały parlament. Nie myślałbym o takich wariantach, bo to doprowadziłoby do przyspieszonych wyborów.

Najważniejsza jest gospodarka

A zdaniem wiceprzewodniczącego PO, w Polsce nie dzieje się nic tak złego, co byłoby usprawiedliwieniem dla wcześniejszych wyborów. - Polacy nie będą nas rozliczać z tego, czy sprawa związków partnerskich wróci za tydzień czy za miesiąc. Będą nas rozliczać za bezpieczeństwo kraju, budżetu, ich portfeli. To jest dziś najważniejsze. Musimy dać gwarancję bezpiecznego państwa, a oprócz tego rozwiązać sprawę związków partnerskich - przekonywał Schetyna.

Szansa na rozwiązanie już niedługo. Bo jak zapowiedział wiceprzewodniczący Platformy, projekt posła Artura Dunina o związkach partnerskich ponownie trafi do Sejmu w lutym lub marcu.

DOSTĘP PREMIUM