Grodzka coraz bliżej stanowiska? Poprze ją nawet "konserwa" PO?

Wszystko wskazuje na to, że Anna Grodzka dostanie fotel wicemarszałka Sejmu. Jej kandydaturę oficjalnie wysunął dziś Ruch Palikota, poparcie zapowiedział SLD, a nawet prawa strona PO podda się dyscyplinie partyjnej. Platforma nie powinna być przeciw - zapowiadają posłowie. Nawet przy braku akceptacji ze strony PSL daje to 274 głosy, czyli zdecydowaną większość w Sejmie.
Ruch Palikota wysunął dzisiaj kandydaturę Anny Grodzkiej na wicemarszałka Sejmu. Co na to posłowie kojarzeni z prawą stroną PO, którzy niedawno głosowali przeciwko związkom partnerskim? - Moja opina w tej sprawie będzie zgodna z opinią klubu, którego członkiem. Podporządkuję się decyzji klubowej - powiedział nam Konstanty Miodowicz. Pytany jednak o osobiste zdanie w tej sprawie odparł: - Ruch Palikota lubi happeningi i kontekście tych upodobań należy analizować tę kandydaturę.

Czy będzie dyscyplina?

Także Tomasz Głogowski, dla którego związki partnerskie to jakieś dziwactwo i fanaberie zapowiada podporządkowanie się woli partii. - Myślę, że Platforma nie będzie przeciwna tej kandydaturze. Ja również uszanuję i przyjmę do wiadomości wybór klubu Ruchu Palikota. Czy będzie dyscyplina partyjna? Zwykle w głosowaniach dotyczących spraw personalnych jest. Teraz też tak może być - powiedział nam poseł PO.

"Jeśli chodzi o Annę Grodzką, to mam pozytywne doświadczenia"

Przeciwko kandydaturze Grodzkiej nic nie ma również poseł Platformy Antoni Mężydło. - Jeśli chodzi o Annę Grodzką, to mam pozytywne doświadczenia. Nieraz występowaliśmy razem w radiu. Uważam, że ma ona jak najbardziej kwalifikacje intelektulane do pełnienia tej funkcji - powiedział i dodał, że będzie "będzie za tym głosował, bo to jest suwerenna decyzja klubu, kto ma zostać wicemarszałkiem".

- Autonomiczną decyzją klubu jest, kto zostanie ich reprezentantem w prezydium i tę wolę należy uszanować - mówi Andrzej Halicki. Jego zdaniem Ludwik Dorn (kandydat Solidarnej Polski) to "może i dobra kandydatura". Jednak ma zastrzeżenia: - To wyborcy wybrali Ruch Palikota trzecią siłą w Sejmie. Przy całym szacunku dla Ludwika Dorna, nie ma jeszcze wyborców Solidarnej Polski, bo wtedy (w czasie wyborów - red.) Solidarnej Polski jeszcze nie było - mówił TOK FM Halicki.

Krzysztof Kwiatkowski, który co prawda nie jest jednoznacznie kojarzony z prawą stroną partii także zapowiada poparcie kandydatury Grodzkiej. - Taką dobrą tradycją polskiego parlamentu było to, że kluby same wybierają tych, którzy ich reprezentują w prezydium Sejmu i nikt w tę decyzję nie ingeruje. Bo trudno sobie wyobrazić sytuację, że dowolnie utworzona większość na sali będzie decydować, kto z danego klubu jest wicemarszałkiem Sejmu. Dlatego, choć jesteśmy przed formalną decyzją klubu, będziemy się starali tę dobrą tradycję zachować - powiedział nam były minister sprawiedliwości.

Na pytanie, czy będzie dyscyplina partyjna podczas głosowania, odpowiedział: - Trudno mi coś na ten temat powiedzieć. Sprawy personalne są sprawami skomplikowanymi. Jestem jednak otwarty na dyskusję, czy prezydium Sejmu nie powinno być mniejsze.

Grodzka za Nowicką? Głosy PO, RP i SLD wystarczą

Posłanka Anna Grodzka została oficjalnie kandydatką prezydium Ruchu Palikota na stanowisko wicemarszałkini Sejmu. Prezydium poparło ją jednomyślnie. Grodzka ma zastąpić Wandę Nowicką.

Głosowanie w Sejmie ws. kandydatury Anny Grodzkiej na wicemarszałka może odbyć się już 6 lutego - gdy swoje posiedzenie rozpocznie niższa izba parlamentu. Dzień wcześniej zbierze się klub parlamentarny PO. Teoretycznie Grodzka zostanie wicemarszałkiem jeśli za nią zagłosują posłowie PO, SLD i Ruchu Palikota. Z tym nie powinno być problemu. W tej sytuacji nawet deklaracja PSL, odmawiająca poparcia Grodzkiej, nie zablokuje jej wyboru.

Przypomnijmy, że Sejm wybiera wicemarszałka bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. PO, RO i PSL dysponują obecnie w Sejmie 274 głosami. To zdecydowanie więcej niż reszta partii.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM