"Godson by się zastanowił, czy kandydować z list PO, gdyby przed wyborami partia mówiła konkretami"

- W przypadku Godsona zderzamy się z dwoma problemami: jak dobiera się kandydatów na listy wyborcze, oraz czego oczekujemy od partii, która nie zapowiada konkretów, a jedynie rzuca ogólne pomysły w kampanii - mówi w rozmowie z TOK FM dr Robert Sobiech, socjolog z UW.
"Homoseksualizm jest grzechem, bo tak jest napisane w Piśmie Świętym" - tak twierdzi poseł Platformy Obywatelskiej John Godson. O parlamentarzyście z Łodzi ostatnio głośno się zrobiło podczas dyskusji o związkach partnerskich w Sejmie. Zdaniem Godsona dyskutowane projekty ustaw otworzyłyby furtkę do wprowadzenia małżeństw homoseksualistów.

Jak zauważyła "Gazeta Wyborcza", poseł, który miał być symbolem tolerancji, teraz jej problemem dla PO. - I tu są dwie kwestie: strategia doboru posłów na listy wyborcze i tego, co partie obiecują przed wyborami - komentuje w rozmowie z TOK FM dr Robert Sobiech.

Godson by się zastanowił...

- Partie zabiegają o to, żeby mieć wyraziste postacie, które by pokazywały różnorodność partii - że są ludzie, którzy wyróżniają się na poziomie liderów lokalnych. Na tej zasadzie w Sejmie teraz zasiada i poseł Godson, i posłanka Grodzka - mówi Sobiech. - To symbole, które maja pokazywać szeroką linię programową partii. A ponieważ te programy są do siebie bardzo zbliżone, to obecność wyrazistych posłów ma je wyróżniać - pokazać, ze partia ma poparcie wśród różnych ludzi.

- Czym innym jest jednak próba odtworzenia, czego by oczekiwały elektoraty poszczególnych partii - zauważa socjolog. Podkreśla przy tym, że problem ujawnił się szczególnie, kiedy przyszło do realizacji obietnic wyborczych, które były... dość mgliste. - Partie obiecują, że się czymś zajmą nie mając gotowych recept. A przez to potem pojawiają się wewnętrzne problemy ugrupowań. Gdyby Platforma konkretnie mówiła, co chce zrobić ze związkami partnerskimi, to poseł Godson pewnie by się jeszcze raz zastanowił, czy chce kandydować z ich list. I pewnie by miał większe wątpliwości.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM