SLD do koalicji z PO? Oleksy: "To by oznaczało katastrofę dla Sojuszu"

- Kombinowanie dzisiaj, by wprowadzić SLD do rządu, jest obecnie wysoce wątpliwą ideą - mówił w Poranku TOK FM Józef Oleksy, wiceprzewodniczący Sojuszu. - To by oznaczało ratowanie rządu Tuska, a nie koncepcję i strategię na przyszłość - dodał, odnosząc się do spekulacji o możliwej koalicji PO-PSL-SLD.
Spekulacje o możliwej współpracy PO-PSL-SLD pojawiły się zaraz po niedawnym stwierdzeniu premiera Donalda Tuska, który - nie wprost - zagroził partyjnym konserwatystów wykluczeniem z Platformy Obywatelskiej. Gdyby do tego doszło, PO straciłaby większość w Sejmie, a wtedy potrzebny byłby trzeci koalicjant do sprawnego rządzenia.

- Kombinowanie dzisiaj, by wprowadzać SLD do rządu, jest obecnie wysoce wątpliwą ideą - studził emocje w Poranku TOK FM wiceprzewodniczący SLD, były premier Józef Oleksy. Jego zdaniem taka koalicja oznaczałaby "ratowanie rządu Tuska". - To by oznaczało, że SLD - prawda, że długo w opozycji i to uwiera - brałoby odpowiedzialności za pięć lat cudzych rządów. To by oznaczało katastrofę dla SLD - stwierdził Oleksy.

"Na razie SLD to opozycja..."

- Czyli SLD nie powinno wspierać rządu Tuska? - zapytał prowadzący audycję Jacek Żakowski. - "Wspierać" to co innego. Ja sam niektóre posunięcia rządu wspieram i pochwalam - odpowiadał Oleksy. - I to trzeba uczciwie robić, kiedy jest powód i podstawa. Co innego jednak rozszerzenie koalicji - podkreślił.

- Ale to może być pomysł koalicji parlamentarnej, nie rządowej: my wam damy różne rzeczy - miejsca w radach nadzorczych, ciepłe posadki - a wy będziecie nas popierali w Sejmie. Idzie ku temu? - dopytał Żakowski. - Nie wiem, ku czemu idzie, bo nigdy to nigdzie jeszcze nie stało w SLD - nie stało to na żadnych gremiach jako strategia i taktyka SLD wobec obecnego rządu. Na razie SLD to opozycja - podkreślił wiceprzewodniczący Sojuszu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM