Prof. Środa: Mam nadzieję, że Palikot zrozumiał, że za Wandą stoją poważne siły

- Powiedziałam Wandzie, że jak poda się do dymisji, to zachowa się jak stereotypowa kobieta, której nie zależy na stanowiskach i karierze, tylko na cichej "służbie" - mówi dla "Dziennika Opinii" Krytyki Politycznej prof. Magdalena Środa, filozof i etyk.
Sejm zdecydował dziś, że Wanda Nowicka zostanie na stanowisku wicemarszałka. Posłanka Ruchu Palikota zapowiadała wcześniej, że złoży dymisję bez względu na wynik głosowania. Dziś jednak, wzmocniona ponadpartyjnym poparciem Sejmu, o tym już nie mówi.



- Wanda skompromitowana nie jest, a stanowisko w prezydium Sejmu służy jej do aktywizacji kobiet. Właśnie dlatego ona nie zrezygnuje, a przez to uratuje także przed instrumentalnym wykorzystaniem Anię Grodzką, bo czym innym, jak nie instrumentalizacją, jest pomysł jej kandydatury na wicemarszałkinię? - komentuje prof. Magdalena Środa w rozmowie z Cezarym Michalskim z "Krytyki Politycznej". - Chłopcy z Ruchu znudzą się nią szybko, jak tylko przestanie dostarczać medialnych sensacji lub - jak stanie się niezależna i silna. Tak było z Wandą, urosła ponad chłopców i dostała kopa - uważa Środa.

Mocna Wanda

W sejmowych kuluarach mówiło się o tym, że lider Ruchu Palikota chciał wykorzystać sprawę premii rocznych dla prezydium Sejmu, by usunąć Wandę Nowicką ze stanowiska.

Jego intryga się nie powiodła. - Mam nadzieję, że zrozumiał, że za Wandą stoją poważne siły. I nie są one wyłącznie emanacją Tuska. Przecież rozpętała się akcja na całą Polskę. Za Wandą stanął Kongres Kobiet, Danuta Huebner, Nika Bochniarz, Krysia Kofta - czyli kobiety zupełnie "nie z jej bajki" - mówi z rozmowie z "KP" Środa. - Stanęły za nią organizacje pozarządowe, no i to wzmocniło Wandę, a zaskoczyło Palikota, chyba się tego nie spodziewał - dodaje.

Lepszy diabeł niż Grodzka?

Zdaniem prof. Środy Janusz Palikot nie przewidział reakcji klubów parlamentarnych, które są gotowe głosować raczej na diabła niż na Grodzką. Jacek Żalek, Jarosław Gowin zmienili swój stosunek do posłanki RP. Sprawdź wyniki głosowań>>

- Powiedziałam Wandzie, że jak poda się do dymisji, to zachowa się jak stereotypowa kobieta, której nie zależy na stanowiskach i karierze, tylko na cichej "służbie". Żaden facet nie wstydzi się tego, że czepia się stanowiska jak pchła psiego ogona, zapominając o honorze, "twarzy" czy poczuciu wstydu - stwierdza prof. Środa.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM