Tusk o budżecie: Koledzy z innych państw patrzyli na nas z respektem i irytacją

- Dla mnie to jest jeden z najszczęśliwszych dni w życiu - powiedział Donald Tusk. W jego ocenie efekt negocjacji w sprawie budżetu UE to wielki sukces. - Nie sądzę, żebym jeszcze miał kiedyś okazję, żeby coś większego dla Polski zrobić - dodał premier.
- Polska zostaje największym beneficjentem środków unijnych ze wszystkich 27 państw Unii Europejskiej w nowym budżecie - oświadczył szef rządu podczas konferencji prasowej - Jesteśmy szczęściarzami, że przypadło nam w udziale to wielkie wydarzenie - powiedział.

- Kiedy porównujemy się z innymi krajami, największymi krajami, to mamy wykres dla nas imponujący. To jest wykres, który mówi o polityce spójności. Podjęliśmy zobowiązanie, że 300 mld zł Polska będzie miała w ramach tych funduszy, ryzykowaliśmy

tą deklaracją, bo wiedzieliśmy, że presja w Europie na oszczędności, cięcia będzie bardzo duża. Dziś mogę powiedzieć, że Polska otrzyma na pewno więcej niż 300 mld zł - powiedział premier. - W tej sprawie wywiązaliśmy się z wyraźnym plusem - podkreślił. - Już dzisiaj po południu często czułem na sobie wzrok koleżanek i kolegów, którzy patrzyli na nas z mieszaniną respektu i irytacji. Trudno się dziwić - dodał Tusk.

Tylko start z wysokiego pułapu gwarantował sukces

W ocenie Donalda Tuska o sukcesie Polski najbardziej dobitnie świadczy fakt, że naszej delegacji udało się uzyskać większy budżet niż w latach ubiegłych, mimo że Europa postanowiła oszczędzać. - Mieliśmy świadomość, że tylko start z bardzo wysokiego pułapu pozwoli nam uzyskać satysfakcjonujący Polskę wynik - powiedział szef rządu.

Premier jest zadowolony także z wysokości budżetu przeznaczonego na wspólną politykę rolną. - Środki ze wspólnej polityki rolnej to dla Polski to 28,5 mld euro. Oznacza to, że względem poprzedniego budżetu uzyskaliśmy miliard więcej - stwierdził Tusk. Szef rządu podkreślił, że w tym zakresie strategią Polski było utrzymanie budżetu na dotychczasowym poziomie, a udało się zyskać więcej. - To wydawało się bardzo trudne, ponieważ ten obszar podlegał szczególnie silnej presji redukcyjnej - podkreślił premier.

Donald Tusk zaznaczył także, że w ostatnich godzinach negocjacji walczył także o tzw. kwalifikowalność VAT-u. - To także oznacza korzyść wymierną w pieniądzu - powiedział premier. - Walcząc o tę kwalifikowalność VAT-u miałem satysfakcję, że walczę w imieniu przyjaciół polityki spójności - powiedział premier.

DOSTĘP PREMIUM