Prof. Rychard: "Liberałowie rosną w siłę. Przysłużył się temu PiS"

- Nie bardzo wierzę w to, aby mogła powstać jakaś silna grupa skupiona wokół ideologii posła Gowina. Zagrożenie dla PO jest potencjalnie większe z tej drugiej strony, liberalnej - mówi w najnowszym Bloomberg Businessweek Polska prof. Andrzej Rychard. Zdaniem socjologa liberalne środowiska rosną w siłę i mogą zmienić układ sceny politycznej. - Transformacja w Polsce dopiero się zaczyna.
- W miarę nieuchronnego procesu modernizacji, który się w Polsce mimo wielkich trudów dokonuje, orientacja liberalna będzie rosła. W krótkiej perspektywie może to być bardzo szybki wzrost - podkreśla w Bloomberg Businessweek Polska prof. Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Według niego środowiska liberalne będą się starać, aby Polska dogoniła Europę. - Szybciej niż chcieliby politycy - dodaje naukowiec.

- Paradoksalnie być może poziom liberalizmu wzrośnie, bo przysłużył się temu PiS, kodując się w głowach ludzi jako partia homofobiczna - mówi prof. Rychard.

Lewica nie wykorzysta swojej szansy?

Która lewicowa partia skorzysta na tej zmianie społecznej? - Palikot miał swoją szansę, ale nieustannie marnuje ten potencjał - mówi prof. Rychard. Wskazuje, że Palikota gubi niekonsekwencja w działaniu i nieskuteczność, dlatego ten polityk nie musi zyskać na liberalizacji społeczeństwa. SLD natomiast to archaiczne środowisko, "konserwatywna lewica", a Leszek Miller przeciwny jest budowaniu szerokich koalicji. - Kwaśniewski trochę przecenia swoje możliwości, ale jest w nim potencjał, któremu nie przeszkadza uwikłanie w rozmaite suto finansowane doradztwa - dodaje prof. Rychard. Socjolog podkreśla, że były prezydent chciałby być szarą eminencją, podobnie jak Marian Krzaklewski z czasów Jerzego Buzka.

"Polityka? Życie będzie się toczyć gdzie indziej"

Czy nie ma więc nadziei na zmianę? - Nowy trend może pozostać niezagospodarowany - przyznaje socjolog. - Tym ludziom bardzo bliska jest postawa apolityczna. Polityka jest dla nich na tyle ważna, na ile im przeszkadza w życiu - dodaje. Stąd protesty ACTA i zażarta walka o związki partnerskie. Zdaniem prof. Rycharda obniżanie jakości polityki sprawi, że nie ma szans na przyciągnięcie ludzi spoza systemu. A ci są niezbędni do stworzenia nowej siły politycznej. - Świat polityki będzie się kurczył, a życie toczyć się będzie gdzie indziej.

- Nie dawałbym się jednak uśpić temu, że polska scena polityczna jest zupełnie zabetonowana - podkreśla socjolog. Przywołuje Ludwika Dorna, który porównywał polską politykę do żeliwa - twardego, ale kruchego, które może pęknąć w każdej chwili.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM