"Trochę cierpienia się przyda" - prof. Gliński nie martwi się widmem porażki

Kandydat PiS na premiera przyznał, że abdykacja papieża przykryła w mediach złożenie wniosku o wotum nieufności. - Może więc PiS miało pecha. Ale trochę cierpienia każdemu się przyda. Podobno to uszlachetnia - mówił prof. Piotr Gliński. Gość TOK FM ma już gotowy plan na wypadek, jeśli premierem nie zostanie. Chce z ekspertów-kandydatów na ministrów stworzyć "płaszczyznę ekspercką".
Głosowanie nad wnioskiem PiS o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska ma się odbyć na posiedzeniu Sejmu, które zaczyna się 6 marca. Partia Jarosława Kaczyńskiego bardzo długo zwlekała ze złożeniem wniosku w tej sprawie. A kiedy wreszcie się na to zdecydowała - papież ogłosił, że abdykuje.

- Trudno z tym rywalizować. Może więc PiS ma pecha. Ale trochę cierpienia każdemu się przyda. Podobno to uszlachetnia. Nie ma się co przejmować, tylko trzeba robić swoje - komentował w "Poranku Radia TOK FM" prof. Piotr Gliński.

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera zapewniał, że nie traci optymizmu i liczy na sukces w sejmowym głosowaniu. Ale równocześnie przyznał, że "trochę jest nasycony" aktywnością polityczną.

Eksperci na płaszczyźnie

Prof. Gliński ma kandydatów na stanowiska ministrów. Podkreśla, że wszyscy to "eksperci i państwowcy". Kandydat PiS na premiera ujawni dziś pierwsze nazwiska. Bo o 10.30 zacznie się konferencja prasowa poświęcona programowi gospodarczemu i finansowemu, który chce realizować rząd Glińskiego.

Choć do głosowania nad wotum nieufności jeszcze trzy tygodnie, gość "Poranka Radia TOK FM" wie już, że nawet jeśli przegra - nie zrezygnuje ze współpracy z wybranymi przez siebie ekspertami. - Chciałbym tę grupę utrzymać, jako płaszczyznę ekspercką. Płaszczyznę, a nie platformę. Będziemy zabierali głos w sprawach istotnych. Będzie to rodzaj alternatywy programowej dla głównego nurtu politycznego - podkreślał prof. Piotr Gliński.

Gość TOK FM przekonuje, że z aktywności politycznej nie zrezygnuje, bo jest zbyt wiele problemów do rozwiązania. - Moim zdaniem w Polsce jest kryzys gospodarczy, kulturowy, brak zaufania do instytucji państwa - wyliczał. I dodał, że to, jak jest u nas źle, dobrze widać w mediach. - Jak partia rządząca wygrywa w sondażach, to przez trzy dni ten wynik oglądamy na paskach w telewizjach. A jak jest odwrotnie, to tylko przez kilka godzin informuje się o tym.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (100)
"Trochę cierpienia się przyda" - prof. Gliński nie martwi się widmem porażki
Zaloguj się
  • jerzysm42

    Oceniono 152 razy 130

    Jak strasznie Gliński cierpi.
    A mówili, że głupota nie boli.

  • papl1987

    Oceniono 143 razy 127

    ,,abdykacja papieża przykryła w mediach złożenie wniosku o wotum nieufności. - Może więc PiS miało pecha. Ale trochę cierpienia każdemu się przyda. Podobno to uszlachetnia''

    I tak o to PiS przekuło kolejną porażkę w zwycięstwo. PiS to chyba najczęściej i najdłużej ,,uszlachetniana/' partia w Polsce ;-)

    A Pan Prezes Jarosław Szlachetny Kaczyński jak zawsze - biedny chłopina ma ciągle pecha.

  • sirseb

    Oceniono 114 razy 102

    odnosze wrazenie, ze za kazdym razem, kiedy gosc sie publicznie wypowiada, to cierpi.
    wieksza czesc sluchaczy przy okazji tez.

  • niktwazny126

    Oceniono 91 razy 85

    Uszlachetniającą rolę cierpienia ja widzę najwyraźniej w przypadku Jarosława K. Drugiego tak szlachetnego "męża" nie ma. Panie Gliński, niech pan nadal zajmuje się swoją pracą i nie wierzy w ekspertów podawanych przez prezesa. Prezes ma to do siebie, że troszkę pana pogłaszcze, a następnie odrzuci jak piłeczkę.

  • magregory

    Oceniono 93 razy 85

    Dla mnie teraz bedzie ciekawe , ktora partia bedzie chciala z tym profesorem rozmawiac...bo jak sie dowiedzialem, ze Jarek nie prowadzil rozmow z SP Zbigniewa Ziobry, to z kim on ma zawiazac koalicje ?....Jezeli ktos jeszcze powie jaki to madrym politykiem jest Jarek to sam sie osmieszy....Jarka miejsce to jest w piaskownicy z przedszkolakami....On musi miec dwor i ciagle nie nauczyl sie chodzic sam....

  • ajpitoajpi12

    Oceniono 89 razy 79

    następny zbawiciel...oniw tym gronie obowiązkowo coś biorą? Przecież to nielegalne

  • cyndyndanda

    Oceniono 87 razy 77

    biedny kutafon, krory dal sie wpuscic kaczemu psychopacie w maliny. Nie on pierwszy - na wspolpracy z jednojajowcem-morderca jak zablocki na mydle wyszli Lepper, Gertych i poniekad sromotnik. Kaczy psychopata zostawia po sobie potop i o tym nie wiedzial profesorek - teraz bedzie plul sobie w brode do konca zycia za skumanie sie z jednym z kartofli!!! Tfu!

  • window_licker

    Oceniono 75 razy 67

    Drogie pisiaki! Nie cierpcie już! Powieście się!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX