"Jedni trochę robią z siebie wariatów, drudzy spotykają się bez fanfar i bufonady"

Według Włodzimierza Czarzastego czwartkowe spotkanie Kwaśniewski - Miller pokazało, kto jest najważniejszy na lewicy. - Czekali, prosili i wreszcie Aleksander Kwaśniewski się spotkał z Millerem. Odbyło się dawno zapowiadane przez Siwca i Palikota spotkanie z prawdziwym liderem lewicy - mówił w TOK FM szef SLD na Mazowszu.
Miały być rozmowy o nowej liście lewicy między Januszem Palikotem a Aleksandrem Kwaśniewskim, a skończyło się na rozmowach polityków słynących z "szorstkiej przyjaźni". Zdaniem Włodzimierza Czarzastego, szefa SLD na Mazowszu, spotkanie Aleksandra Kwaśniewskiego z Leszkiem Millerem pokazało, jaka jest hierarchia po lewej stronie sceny politycznej.

- Wczoraj odbyło się dawno zapowiadane przez Marka Siwca i Janusz Palikota spotkanie z prawdziwym liderem lewicy. Czekali, prosili i wreszcie Aleksander Kwaśniewski się spotkał z Leszkiem Millerem. Jedni muszą zapowiadać i prosić. Trochę robić z siebie wariatów, nie urażając nikogo. A inni bez fanfar i bufonady spotykają się - podkreślał gość "Poranka Radia TOK FM".

Złe zdanie o Palikocie

Leszek Miller ukradł show Januszowi Palikotowi, który jako pierwszy zaczął opowiadać o nowym projekcie. Wspólnej liście lewicy do Parlamentu Europejskiego, której patronem ma być Aleksander Kwaśniewski.

- Zadajemy sobie pytanie, czy Ruch Palikota jest partią lewicową. Jeśli chodzi o Grodzką, Rozenka, Biedronia, to nie mamy złudzeń, co do ich lewicowych przekonań. Ale w przypadku panów Gibały i Palikota mamy wielkie problemy - analizował Włodzimierz Czarzasty.

Szefowi mazowieckiego SLD niespecjalnie jest po drodze z twórcą Ruchu Palikota. - O Palikocie nie mam dobrego zdania. Ale nie dlatego, że moda jest taka. Od początku nie miałem o nim dobrego zdania. Problem z Januszem Palikotem nie polega na tym, co powiedział. To problem tego, co on powie. To jest nieprzewidywalne zjawisko. Może lepiej w to nie wchodzić - stwierdził gość TOK FM.

Na razie rozmowy o kongresie

Czarzasty wyjaśniał, że Leszek Miller rozmawiał z Aleksandrem Kwaśniewskim o szykowanym przez SLD kongresie lewicy. Ale szef mazowieckiego Sojuszu unikał odpowiedzi na pytanie, czy będą kolejne spotkania.

Bo - zdaniem polityka - najważniejsze jest to, że do rozmów doszło. - Zaczynamy rozmawiać, więc łatwiej nam będzie podejść do wspólnego celu. A tym celem jest to, żeby lewica miała jak największy z wpływ na to, co dzieje się w Polsce.

A według Włodzimierza Czarzastego szanse Sojuszu rosną, bo "Miller dał stabilność partii". I w SLD skończyły się rozmowy "o sprawach wewnętrznych i kadrowych".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM