Pitera atakuje Holland: Powiedziała nieprawdę. I używa słów rodem ze słownika Palikota

- Agnieszka Holland powiedziała nieprawdę. To, o co oskarżyła Platformę, nigdy nie było zapisane w statucie partii - oświadczyła dziś na antenie TVN24 posłanka PO Julia Pitera. To odpowiedź na zarzuty reżyserki, która w związku z odrzuceniem projektów dotyczących związków partnerskich zapowiedziała, że na ?oszustów więcej głosować nie będzie?.
- Głosowałam na Platformę Obywatelską, która ustami premiera obiecywała związki partnerskie i in vitro. Na oszustów więcej głosować nie będę - mówiła w rozmowie z "Newsweekiem" reżyserka Agnieszka Holland.

Na zarzuty reżyserki odpowiedział dziś w "Kawie na ławie" Julia Pitera: - Przede wszystkim powiedziała nieprawdę, bo to, o co oskarżyła Platformę, nigdy nie było zapisane w statucie Platformy Obywatelskiej. I naprawdę jest mi przykro, że osoba dobrze wykształcona, bywała i, jak mi się wydawało, mająca powściągliwy język używa słów rodem ze słownika Janusza Palikota w kontekście stwierdzenia jakiegoś rzekomego faktu, który nigdy nie miał miejsca.

"Politycy potrzebują zastrzyków z adrenaliny"

Posłanka PO przekonywała, że "Platforma straciła parę punktów" w sondażach nie dlatego, że "pani Holland ogłosiła to, co ogłosiła". - Ciśnienie rośnie, bo politycy intensywnie dyskutują i rośnie po prostu temperatura. W życiu politycznym zastrzyki z adrenaliny są bardzo potrzebne i politycy sami je sobie wstrzykują. A przy okazji opinia publiczna jest cały czas elektryzowana - tłumaczyła.

W kontekście zapowiadanych zmian w rządzie po odejściu Tomasza Arabskiego zapowiedziała, że "nie powinno stać się dużo więcej ponad to, co zapowiadał pan premier" i że nie w tym "żadnej sztuczki PR-owskiej" Donalda Tuska. - Odchodzi pan minister Arabski, który jest ministrem konstytucyjnym, członkiem Rady Ministrów. Na jego miejsce przyjdzie ktoś, kto może zostanie przesunięty z innego stanowiska, na które przyjdzie ktoś inny - dodała Pitera.

"Ciekawe, kto po tym wniosku abdykuje..."

Zbigniew Ziobro pytany o to, kogo jako pierwszego z obecnego rządu by dymisjonował, odpowiedział: - Być może Solidarna Polska pomoże panu premierowi podjąć słuszną decyzję, gdyż w dniu dzisiejszym będzie konferencja, na której przedstawimy wniosek o wotum nieufności dla pana ministra Nowaka, który okazał się człowiekiem kompletnie bezradnym.

Tu przerwała mu Julia Pitera, wtrącając ku wesołości kilku gości: - Ciekawe, kto tym razem abdykuje po waszym wniosku...

- Oby Donald Tusk - odpowiedział prezes SP.

"To wszystko to PR-owa ściema Tuska"

Ziobrze wtórowali Adam Hofman z PiS i Robert Biedroń z Ruchu Palikota. - Zmieńmy szefa tego bałaganu, a nie jego pomocników. I taki projekt PiS jest na stole, prof. Gliński jest zgłoszony - oświadczył rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc się do zgłoszonego już konstruktywnego wotum nieufności dla obecnego rządu.

- Cały rząd jest do wymiany i wszyscy to widzimy. Nie zderzaki, ale cały samochód - zgodził się polityk RP. - O prof. Glińskim możemy rozmawiać, ale chciałbym państwu przypomnieć, że te ściemy z rekonstrukcją rządu padają dość często ze strony premiera. Bo to jest PR-owa ściema - przekonywał Biedroń.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM