Gugała: To Sejm mianował Nowicką. Palikot nie może nic w tej sprawie zrobić

- Nowicka nie powinna być wicemarszałkiem Sejmu - mówił w Poranku Radia TOK FM Wojciech Maziarski. - Nie reprezentuje nikogo poza samą sobą - tłumaczył publicysta "Gazety Wyborczej". - Jeżeli Nowicka odpowiada Sejmowi, Palikot nie może nic w tej sprawie zrobić - kontrował Jarosław Gugała z "Polsatu".
Maziarski przypomniał w Poranku Radia TOK FM, że pretekstem do odwołania Nowickiej była otrzymana przez nią premia. Jednak pieniądze przyjęli także inni wicemarszałkowie. - Gdyby pozostałe partie odwołały Nowicką, otwarłyby drogę do odwołania własnych wicemarszałków. Nie mogły się na to zgodzić.

- Każdy klub ma prawo odwoływać swojego wicemarszałka, kiedy mu się to żywnie podoba - oponował Bartosz Węglarczyk z "Rzeczpospolitej". Jeszcze dalej poszedł Gugała, który dodał, że o obsadzie Prezydium Sejmu wcale nie decydują kluby. - To nie Janusz Palikot, a Sejm o tym zdecydował. Jeżeli Sejmowi to odpowiada, Palikot nie może nic w tej sprawie zrobić.

- Teraz mamy nowy problem: w Prezydium Sejmu jest osoba, która nie reprezentuje żadnej znaczącej siły politycznej i duży klub, który nie ma przedstawiciela w Prezydium Sejmu. To trzeba będzie jakoś rozwiązać - wskazywał Maziarski. Jego zdaniem wróci więc kandydatura Anny Grodzkiej. Jednak w taki sposób, by "nie otwierać ponownie możliwości odwołania obecnych wicemarszałków".

Obecni w studiu TOK FM publicyści ironizowali na temat artykułu w najnowszym "Newsweeku", który opisuje konflikt między Nowicką i Palikotem. Miał się on zacząć od tego, że wicemarszałkini nie pozwoliła skserować w swoim sekretariacie dokumentów, których potrzebował Palikot. Gugała zaproponował jednak, żeby potraktować tę sytuację poważnie: - To znaczy, że sytuacja między nimi była napięta. Nie chodziło o żadne nagrody.

DOSTĘP PREMIUM