Premie dla polityków bulwersują? "System jest chory i przeszyty hipokryzją. Płaćmy ludziom za pracę godziwe pieniądze"

- Tomasz Nałęcz wpadł - powiedział o prezydenckim doradcy Tomasz Sekielski w "Poranku Radia TOK FM". Profesor najpierw ostro krytykował wicemarszałków za to, że przyznali sobie nagrody, a teraz okazuje się, że sam wziął ponad 30 tys. zł premii. - Zaczynamy gonić polityków za to, co sami robimy - stwierdził Wojciech Maziarski. - Ten system jest chory i przeszyty hipokryzją - dodał Jarosław Gugała.
Prof. Tomasz Nałęcz określił sumę nagród dla Prezydium Sejmu jako "szokującą". Szybko okazało się, że nie mniejszą sam otrzymał z Kancelarii Prezydenta. - Każdemu pracownikowi jest chyba miło, gdy dostanie premię - bronił się Nałęcz.

- Czy nie stajemy się strasznymi populistami? - zastanawiał się Sekielski w "Poranku Radia TOK FM". - Zaczynamy gonić polityków za to, co sami robimy - stwierdził Maziarski. - Co roku trzynastki dostają urzędnicy państwowi, nauczyciele, górnicy, pracownicy straży miejskiej, cała budżetówka. I to nie za jakieś zasługi, osiągnięcia czy wyniki pracy, tylko dlatego, że tak przewiduje ustawa - mówił publicysta "Gazety Wyborczej". - A jeżeli ustawa przewiduje to w stosunku do górników i nauczycieli, dlaczego odmawiamy tego politykom? - pytał.

- Mamy ustawę kominową, która obowiązuje w różnych instytucjach państwowych. Wszystkie premie to próba obejścia tej ustawy - zauważył Jarosław Gugała z Polsatu.

- Ten system jest chory i przeszyty hipokryzją. Albo zaczniemy płacić ludziom zgodnie z ich kwalifikacjami, albo będziemy prowadzić te tabloidowe zabawy - stwierdził Gugała. - Uporządkujmy system płacowy w Polsce i płaćmy ludziom za pracę godziwe pieniądze - dodał Maziarski.

Zdaniem obecnych w studiu TOK FM publicystów kwoty, o których mówią politycy, wcale nie są duże. - Bardzo wielu Polaków, którzy sobie świetnie radzą i zarabiają niezłe pieniądze, może tylko ramionami wzruszać, słysząc, o jakiej kasie rozmawiają politycy. Są ludzie, dla których 15 czy 20 tys. prezydenta czy premiera to kpina - stwierdził Gugała.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM