Gowin: Mamy opresyjne państwo. Nie ukrywam radości, że bankrutuje

- Mamy w Polsce bardzo opresyjne państwo. Dzisiaj to państwo bankrutuje, nie ukrywam, ku mojej radości - mówi w rozmowie z ?Liberte? Jarosław Gowin. Dodał też, że jako konserwatysta zamierza powstrzymywać negatywne, jego zdaniem, zmiany społeczne.
Jarosław Gowin uznał Polskę za państwo "opresyjne". - Państwo biurokratyczno-opiekuńcze jest państwem takiego miękkiego, oblepiającego nas autorytaryzmu - stwierdził. - Próbuje rozwiązywać za nas problemy w imię naszego dobra, a w rzeczywistości ogranicza naszą wolność, oduczając nas odpowiedzialności za siebie - dodał. Podkreślił też, że cieszy go bankructwo tego modelu, który rozpowszechnił się nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.

Będą związki partnerskie, to mężczyźni pójdą na łatwiznę

- Jestem przekonany, że mam szansę. Możecie mi wierzyć, że zrobię wszystko, żeby zapobiec ziszczeniu się waszych ideałów - tak Jarosław Gowin odpowiedział na pytanie dziennikarzy "Liberte" o nieuchronne zmiany w relacjach społecznych. Przyznał też, że debata o związkach partnerskich jest w rzeczywistości debatą o związkach homoseksualnych i ich miejscu w społeczeństwie. - Moim zdaniem to jest istota sporu: czy należy zinstytucjonalizować związki homoseksualne. Moja odpowiedź jest negatywna - stwierdził.

Minister wyjaśnił też "Liberte", dlaczego jest przeciwnikiem związków partnerskich dla par heteroseksualnych. - Zdecydowanie więcej mężczyzn "poszłoby na łatwiznę", wybierało związki partnerskie, zamiast małżeństw. Zdecydowanie więcej kobiet i dzieci miałoby przez to mniejsze gwarancje bezpieczeństwa niż dzisiaj - argumentował.

Cały wywiad na blogu Liberte w Tok FM

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM