Debata o pakcie fiskalnym: "Opozycja tylko straszy, szczuje i dezinformuje"

- Pakt fiskalny jest "euromagdalenką", premier Tusk "Neronem", Bruksela to "komitet centralny". Takiego pokazu populizmu ze strony opozycji dawno nie widzieliśmy - mówiła w Poranku Radia TOK FM Renata Kim z "Newsweeka". Zdaniem publicystów polska klasa polityczna paraliżuje rozwój kraju swym niezdecydowaniem w kwestii euro.
Dziś Sejm po burzliwej debacie przyjął ustawę zezwalającą na ratyfikację paktu fiskalnego.

Zdaniem dr. Roberta Sobiecha z UW PiS i PO nie są w stanie uzgodnić dla Polski scenariusza, jaki będzie realizowany przez następne 10 czy 15 lat. Tak, jak uczyniono to w przypadku NATO czy UE. - Ten wewnętrzny konflikt sprawia, że rozwój Polski jest blokowany.

- Uderzyło mnie, jak bardzo opozycja nie jest pewna, jakie ma stanowisko w tej sprawie - dodała Kim. Jej zdaniem prawica z jednej strony "pręży muskuły" mówiąc, że Polska jest gospodarczą potęgą w centrum Europy, a z drugiej uważa, że unijne pieniądze zwyczajnie nam się należą, bo... jesteśmy najbiedniejszym krajem. - Trzeba się na jakąś wersję zdecydować.

Talaga podkreślił, że tak naprawdę nikt nie wie, czy Polska powinna wejść do euro. Ani społeczeństwo, ani politycy, ani nawet ich zaplecze intelektualne. - Unia taka, jaką znamy, nie istnieje, przekształca się w kierunku, na który nie mamy wpływu. Twierdzenie, że przyjmując pakt fiskalny siądziemy przy stole obrad, jest mało prawdziwe - zauważył publicysta. - Przy stole można być nie tylko jako uczestnik uczty, ale i jako kelner. Nasza rola będzie pomiędzy kelnerem a kimś, kto może się na chwilę do stołu przysiąść.

"Po co opozycja, która tylko straszy, szczuje i dezinformuje?"

Obecni w studiu TOK FM goście zwracali uwagę na język debaty o sprawach europejskich, który ją kompletnie zepsuł. - Pakt fiskalny jest "euromagdalenką", premier Tusk "Neronem", Bruksela to "komitet centralny". Takiego pokazu populizmu ze strony opozycji, głównie PiS i Solidarnej Polski, dawno nie widzieliśmy - wskazywała Kim. - Po co jest opozycja, której jedynym celem jest straszenie, szczucie i dezinformowanie? - zastanawiała się dziennikarka "Newsweeka".

Prowadzący audycję Jan Wróbel postanowił wystąpić w roli adwokata diabła: - Posłużę się zaskakującym populizmem premiera: to była bajka o UE. Mówię o mirażu miliardów złotych i euro. O tym, że jak już wydamy te pieniądze i będziemy żyli w pałacu ze złota, wstąpimy do euro. Tusk świadomie tą bajką zepchnął dyskusję z torów rozmowy o technicznym raczej incydencie. Bo pakt fiskalny to jeszcze jedna próba zaczarowania rzeczywistości - rozkładał ręce Wróbel.

- Rząd buduje domki na piasku - podjął Talaga. - To nie my wywalczyliśmy te pieniądze, tylko je nam dano - dodał publicysta "Rzeczpospolitej". Podkreślił, że "nie jest wcale pewne, czy te pieniądze rozwijają Polskę". - Kraj, który bezpiecznie się rozwija to kraj, który buduje na swoim. Tani pieniądz zawsze psuje gospodarkę - stwierdził Talaga. Krytykował też "durne wydatki" na orliki i baseny w powiatowych miejscowościach. Jego zdaniem nie przyczyniły się one do rozwoju gospodarki, bo "gdyby tak było, nie bankrutowałyby firmy budowlane". - Coś jest nie tak - zakończył.

Proces Katarzyny W.: "Kupują nas, bo to relacjonujemy"

Publicyści komentowali także doniesienia mediów o rozpoczętym wczoraj procesie Katarzyny W. TVN24 wysłał do Katowic helikopter, który śledził trasę konwoju z oskarżoną, a Jarosław Kuźniar na koniec dnia pisał na Twitterze: "Czuję się jak przewodnik stada hien".

- To nie tylko media wywołują emocje, one odpowiadają na emocje czytelników - analizował dr Sobiech. - Czytając rozmaite badania opinii publicznej wiem, że oni takie oczekiwania mają. Socjologowie mądrze określają, że te medialne informacje potwierdzają przyjęty obraz rzeczywistości. To potwierdzenie, że my jesteśmy porządni i uczciwi.

- Dlatego nas kupują, oglądają i słuchają, bo takie rzeczy relacjonujemy - przyznał Talaga. Jan Wróbel wyraził nadzieję, że te doniesienia mogą pełnić funkcję edukacyjną, pokazując, jak działa wymiar sprawiedliwości. - To nie jest nauczanie narodu, jak powinien przebiegać proces - przyznał Talaga. - Tylko dostarczanie tego, czego w Rzymie dostarczali cesarze: igrzysk. I to krwawych igrzysk.

"Przygotujmy się na wyrok uniewinniający"

Kim podkreślała natomiast, że proces ma charakter poszlakowy: - Katarzyna W. nie przyznała się do żadnego z zarzucanych jej czynów. Nie ma bezpośrednich dowodów, że wydarzyło się to, o czym większość społeczeństwa jest przekonana. Musimy być przygotowani, że zapadnie wyrok uniewinniający.

Zdaniem publicystów o wyroku zadecyduje jednak nie tyle procedura sądowa, a " to, co jest w głowach składu orzekającego". - Nie chciałbym być w butach sędziów, którzy mają tę sprawę osądzać. Bardzo trudno uwolnić się od tej presji - przyznał dr Sobiech.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (14)
Debata o pakcie fiskalnym: "Opozycja tylko straszy, szczuje i dezinformuje"
Zaloguj się
  • xyzw-wa

    0

    pis i merytoryczna dyskusja , , to dwie skrajnosci , to jak polaczyc wode z ogniem ,
    oni tylko ujadaja , a rozumu za grosik ., nawet nie wiedza na jaki temat mowia

  • 99makabra1977

    0

    Nic nie móże się zmienić. Solidarność rządzi jak dobry (PO) i zły policjant (PIS). To wina PRL , że nie wprowdzili w latach sześćdziesiątych podstawówki dziesięciolatki jak w całej Europie. Ciemnymi łatwo manipulować. (jednak mam wątpliwości - Gebels manipulował Niemcami mimo że byli najlepsi na świecie)

  • zamany

    Oceniono 2 razy 2

    Ale jaja, to my mamy opozycję?

  • wojtekmat

    Oceniono 7 razy 5

    "durne wydatki" na orliki i baseny w powiatowych miejscowościach. Jego zdaniem nie przyczyniły się one do rozwoju gospodarki"
    Równie durnej wypowiedzi dawno nie słyszałem. Pan Talaga powinien wiedzieć, że żaden obiekt sportowy nie przyczynia się do rozwoju gospodarki. Celem takich obiektów jest przyczynienie się do rozwoju (i zdrowia) obywateli. I te role orliki i baseny świetnie spełniają.
    Zaczyna mnie już w..wiać zachowanie opozycji i większości tzw "prawicowych" komentatorów.
    Jeśli chcą , aby brano ich poważnie i aby zaczęli stanowić poważną alternatywę dla PO, to powinni zacząć się poważnie zachowywać i wypowiadać, a nie udawać ofiary (chyba LOSU) "niepokorność".
    A niestety jak na razie - zamiast racjonalnych opinii i krytyki uprawiają tak zwana krytykę za wszelka cenie - nieważne czy to ma sens, czy nie - ważne, żeby aby wypowiadać się krytycznie.

  • lilianna1001

    Oceniono 5 razy -3

    Może by tak zrelacjonować co było mówione na debacie a nie tylko wybrane, wygodne hasełka. Szczerski wygarnął efekciarstwo Tuska i to konkretnymi przykładami. Wychodzi na to, że w relacjonowaniu chodzi o to by wygarnąć PIS-owi a nie dać możliwość oceny przez czytelników kto był bardziej przekonujący.

    To co robicie jest nierzetelne. Macie nas za idiotów.

  • pannamarianna777

    Oceniono 10 razy 10

    "Debata (także: obrady) – dyskusja o sformalizowanej formie, wymiana poglądów na dany temat, najczęściej w większym gronie osób, np. na zebraniu, posiedzeniu, zgromadzeniu, zjeździe. Dyskusja ta dotyczy wyboru najlepszego rozwiązania omawianego problemu lub sprawy" (Wikipedia)
    Czy dla połajanek w Sejmie można używać takiego słowa. Gdzie tu jest dyskusja, wymiana poglądów
    Piłsudski:
    "I staję do walki, tak jak poprzednio, z głównym złem państwa: panowaniem rozwydrzonych partyj i stronnictw nad Polską, zapominaniem o imponderabiliach, a pamiętaniem tylko o groszu i korzyści."
    Jest zło, co było. Dlaczego nic się zmieniło?

  • defhead

    Oceniono 20 razy 16

    Przeraża mnie polska mentalność i nieumiejętność cieszenia się tym co mamy.
    Opozycja,szczególnie TA,jest kulą u nogi całego narodu,nie tylko rządu. Nic,poza ujadaniem i krytyką niema w programie.
    Najgorsze jest jednak to,że brniemy w tę beznadzieję i marazm dalej z uporem maniaka.
    A media czeszą kasę...

  • ciemnyludd

    Oceniono 14 razy 14

    To może byłoby i prawda, gdyby to była JAKAŚ OPOZYCJA... Ale ta "techniczna".... ś c i e m a ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX