Grupiński czuje, że będzie kolejna rekonstrukcja rządu... Chyba że Gowin przekona premiera

Szef klubu PO, Rafał Grupiński, spodziewa się, że w poniedziałek Jarosław Gowin pożegna się ze stanowiskiem w rządzie. - Jeśli się zapowiada decyzję, której premier nie podjął przy okazji zmian w rządzie, to wydaje się, że to będzie dołączenie do tej rekonstrukcji - tłumaczył w TOK FM. Choć poseł Grupiński bierze też pod uwagę, że Gowin przekona do siebie Tuska.
Od słynnego głosowań w sprawie związków partnerskich minął już ponad miesiąc. A premier ciągle waha się, co zrobić z Jarosławem Gowinem. Według najnowszego scenariusza, w poniedziałek ma dojść do decydującej rozmowy między Donaldem Tuskiem i ministrem sprawiedliwości.

- Trudno mi powiedzieć, na ile pan premier podjął już decyzję. Nie wiem, na jakim etapie porozumienia lub rozchodzenia się są obaj panowie - przyznał w "Poranku Radia TOK FM" szef klubu PO Rafał Grupiński.



Ale mimo tego poseł trochę pospekulował. - Jeśli zapowiada się decyzję, której pan premier nie ogłosił przy okazji zmian w rządzie, to wydaje się, że będzie to dołączenie do tej rekonstrukcji - stwierdził Grupiński. Choć od razu też dodał. - Być może poniedziałkowa rozmowa na tyle wyjaśni sytuację, że pan minister zatrzyma stanowisko.

"Krytyczny pogląd premiera znamy"

Według szefa klubu PO można spodziewać się dymisji, bo Donald Tusk kilkakrotnie skrytykował zachowanie lidera konserwatystów. I zna opinię większości członków klubu Platformy Obywatelskiej. - Jako posłowie odbyliśmy cykl spotkań z panem premierem. w czasie których były omawiane kwestia zachowania min. Gowina i próba przebudowania skrzydła we frakcję konserwatywną. Znamy też krytyczny pogląd premiera. Nie znamy więc tylko ostatecznej decyzji - mówił w TOK FM.



Grupiński nie ma wątpliwości, że o losach Jarosława Gowina zdecyduje nie tylko zachowanie podczas sejmowych głosowań w sprawie związków partnerskich.

- Chodzi też o pracę w rządzie. Premier musi zważyć, które elementy przeważają. Donald Tusk sam musi oceniać swoich współpracowników, bo przecież sam się zdecydował ich powołać. Chodzi o odpowiedzialność Prezes Rady Ministrów za działalność rządu. I nasze cenzurki nie zwolnią premiera od odpowiedzialności i decyzji - podkreślał szef klubu PO.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM