"Przerażające... Wypowiedź troglodyty". Politycy oburzeni uwagą Wałęsy nt. gejów

- Tutaj może być skończony - powiedział o Lechu Wałęsie w ?Faktach po Faktach" Jerzy Wenderlich. - Z ludzkiego punktu widzenia była to wypowiedź przerażająca. Była to wypowiedź troglodyty - dodał poseł SLD, odnosząc się w ten sposób do uwagi byłego prezydenta, by gejów w Sejmie sadzać w ostatnich ławkach. - Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie go teraz zapraszał jako autorytetu moralnego - dodał polityk.
Lech Wałęsa wzbudził olbrzymie kontrowersje swoją piątkową wypowiedzią na temat "praw" mniejszości seksualnych. - Powinni siedzieć w ostatniej ławie sali plenarnej. A nawet dalej, za murem - tak obrazowo na antenie TVN24 prawa homoseksualistów opisał polski zdobywca Pokojowej Nagrody Nobla.

- Dziwi mnie, że dopiero teraz zauważono, że Wałęsa nie panuje nad tym, co mówi, że ma poglądy dalekie od ogólnej poprawności politycznej - skomentował tę wypowiedź byłego prezydenta w dzisiejszych "Faktach po Faktach" europoseł Adam Bielan.

"Prezydent jako wykładowca na świecie może być skończony"

W dużo ostrzejszych słowach z Wałęsą rozprawił się Jerzy Wenderlich. Poseł SLD zwrócił uwagę, że osoba, której przyznano Pokojową Nagrodę Nobla za krzewienie pokoju i tolerancji, nie może pozwalać sobie na takie uwagi. - Z punktu widzenia ludzkiego była to wypowiedź przerażająca. Była to wypowiedź troglodyty - podsumował wicemarszałek Sejmu.

I dodał, że Wałęsa, który zarabia głównie jeżdżąc z wykładami po świecie, może być "skończony". - Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie zapraszał Lecha Wałęsy jako autorytetu moralnego, wiedząc, co powiedział. Ta wypowiedź przyćmi jego wcześniejsze dokonania - skwitował poseł Sojuszu.

"Ta uwaga była niefortunna. Nie powinna była się zdarzyć"

Dużo oględniej o byłym prezydencie wypowiedział się z kolei europoseł Platformy Jacek Protasiewicz, który ocenił uwagę Wałęsy jako "niefortunną i która nie powinna się zdarzyć".

- Nie cieszyła mnie ta wypowiedź, ale też z niej nie będę robił wielkiego problemu, bo to nie jest wypowiedź polityka wpływającego na kształt prawa w Polsce, tylko polityka komentującego rzeczywistość - tłumaczył polityk.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM