Senyszyn o Wałęsie: "Zła wola? Nie, to głupota"

- To są oczywiście słowa skandaliczne. Ale przecież on przez całą prezydenturę mówił wiele skandalicznych rzeczy - powiedziała w "Kropce nad i" Joanna Senyszyn o wypowiedzi Lecha Wałęsy na temat homoseksualizmu. - O wiele bardziej mnie oburza, jeżeli PiS-łanka Pawłowicz mówi takie rzeczy. Ostatecznie ona jest doktorem habilitowanym. A to do czegoś zobowiązuje - dodała.
- Wałęsie marzą się takie przedwojenne getta ławkowe. Najchętniej trzymałby osoby LGBT w klatkach - powiedziała prof. Senyszyn o Lechu Wałęsie, który stwierdził niedawno, że geje w polskim Sejmie powinni siedzieć za murem. - I on się tym chełpi. Chwali się, że ma takie głupie poglądy - dodała europosłanka.

W jej ocenie Wałęsie nie powinno się jednak przypisywać szczególnie złej woli. - On zawsze miał kłopoty z językiem polskim, z wyrażaniem myśli. Przez całą prezydenturę mówił wiele skandalicznych rzeczy - powiedziała. - Nie należy się dopatrywać złej woli tam, gdzie rzecz można wyjaśnić głupotą. A to jest wypowiedź skrajnie głupia - skwitowała prof. Senyszyn.

Europosłanka podkreśliła, że nawet syn Lecha Wałęsy skrytykował ojca za jego słowa. - Nawet Jarosław Wałęsa krytykuje ojca. Mówi, że jego ojciec nie dorósł do demokracji, do XXI wieku - powiedziała.

Niesiołowski: "To jest słuszne, że mniejszość nie może rządzić większością"

Byłego prezydenta bronił Stefan Niesiołowski. - To jest krzywdzący sąd. Niegodny pani profesor - odparł europosłance. Poseł PO przyznał, że słowa Lecha Wałęsy "były niefortunne", jednak zaznaczył, że jego zdaniem nie warto przywiązywać do nich dużej wagi. - Znamy Lecha Wałęsę. Nikt nie kwestionuje jego demokratycznych przekonań - stwierdził.

Niesiołowski jest zdania, że istotą wypowiedzi byłego prezydenta była teza, że każda grupa społeczna powinna mieć ilość praw zależną od jej liczebności. - Z tym by się można zgodzić, z wyjątkiem tego, że pewne prawa są wszystkim przydzielone - powiedział poseł PO. - Człowiek - rodząc się - ma prawo do godności, życia, szacunku. Natomiast co do pewnych praw politycznych, to można dyskutować. To jest słuszne, że mniejszość nie może rządzić większością. - dodał, nawiązując do słów Wałęsy.

Joanna Senyszyn absolutnie nie zgodziła się ze Stefanem Niesiołowskim. - Wałęsa niepotrzebnie obala swój mit demokraty, noblisty. Podcina gałąź, na której siedzi - stwierdziła.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM